Skocz do zawartości
Forum Burgmania

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

No ja też dzisiaj nie, podwójne urodziny - moje i jutrzejsze mojej mamy.

  • Sympatycy
Opublikowano

Koledzy od niedzieli wracają ciepłe dni i noce więc myśle, korzystając z okazji o zorganizowaniu kilku SN-ów... Co Wy na to...?!?

Opublikowano

My na to jak na lato, tym bardziej, że moja szykowna srebrna metaliczna zbroja się już sprawdziła

Opublikowano

Lata ktoś dzisiaj coś ?

Krzysiu to na pewno, sam na to wpadłem, a ktoś jeszcze ?

Jak coś, to jestem chętny, bo mnie nosi...

  • Sympatycy
Opublikowano

Można gdzieś śmignąć tylko jeszcze nie mogę wyjść, bo Żony jeszcze nie ma i siedzę z dzieciakami.

A tak BTW, we wtorek jadę na przegląd po 6000 km :D. Motocykl kupiony na początku czerwca, heh :D. Co bo będzie pod koniec sezonu, to nie wiem :). Na wiosnę chyba trzeba będzie poszukać kolejnej maszyny, bo ta się skończy.

Opublikowano

a jak w zeszłym roku zrobiłem 17 tyś. to mówiłes że to miemożliwe :msn-wink:

Opublikowano

jutro tak dziś nie

Opublikowano

My, tzn. ja, Joshua i Misiek (niezrzeszony) już polataliśmy 2 godzinki (Police, Tanowo, Dobieszczyn, Stolec, Buk, Lubieszyn, Loeknitz, Rotenklempenow i z powrotem przez Tanowo i Głębokie do domku.

  • Sympatycy
Opublikowano

Ok, to dzis gdzie i o ktorej?

Opublikowano

To propozycja?- zadzwoń do Wojtka, zadzwoń do mnie ustal godzinę i podstawowy krąg zainteresowanych ew powiedz tu i tu będę czekał

  • Sympatycy
Opublikowano

Ja to juz bym pognał, tylko rodzina nie daje wyjść na moto. Niestety, będę chyba mógł dopiero po zachodzie słońca. Nie piszę jeszcze godziny celowo, by nie wprowadzać w błąd. A taki piękny mamy dzionek :/

Opublikowano

Chyba będę.

Opublikowano

Jakieś konkrety bo nie wiem czy z Bronisławem mogę pogadać

Opublikowano

Jakieś konkrety bo nie wiem czy z Bronisławem mogę pogadać

ja odpadam- zacząłem pić

Opublikowano

ja odpadam- zacząłem pić

I mnie pragnienie męczy ale jeszcze poczekam z 5 min

Opublikowano

Skut umyłem, ale widzę, że nie ma jednak chętnych, trudno, wczoraj nie, dzisiaj nie, może kiedyś...

Opublikowano

Ja za 15min mogę gdzieś podjechać jak jest więcej chetnych

  • Sympatycy
Opublikowano

Widzę, że jakiś dziwny zwyczaj panuje w naszej grupie... większość wieczorami pije... :( Przez ten stan rzeczy coraz trudniej zmontować spontaniczny

Dziś wieczorem dostałem pewne zadanie od żony i korzystając z okazji, po jego załatwieniu postanowiłem trochę pojeździć. Zaraz po ruszeniu spod domu, około godz. 21.07, na ul. Modrej minąłem się z azjonem, który jechał w kierunku domu, nawet się zdzwoniliśmy, ale suma sumarum nie umówiliśmy się na dzisiejszą nocną jazdę, za to umówiliśmy się na SN w tygodniu około godziny 22, bo Wiesiu kończy pracę o 21.30. Kilka minut później postanowiłem skontaktować się z KriSSem, bo przecież wspominał coś o jeździe po zachodzie słońca, ale niestety miał wyłączony telefon lub był poza zasięgiem, więc nie udało mi się wyciągnąć Krzysia na nocną przejażdżkę... Tak więc pojeździłem samotnie po ulicach Szczecina i o godzinie 23.15 wróciłem do domu.

Drodzy Koledzy, nauczony panującymi zwyczajami, z pewnym wyprzedzeniem proponuję kilka spotkań z cyklu SN w nadchodzącym tygodniu, jeśli oczywiście nie będzie padać...

Pierwsze nocne spotkanie proponuję już w najbliższy poniedziałek, tj. 3 sierpnia. Zbiórka o godz. 22.00 na parkingu na Jasnych Błoniach pod pomnikiem trzech orłów. Tam czekamy na chętnych do godz. 22.20 i ruszamy w miasto. Kto może i ma chęć trochę pokulać wieczorem po mieście - zapraszamy serdecznie. Jeśli ktoś nie będzie mógł zdążyć na miejsce spotkania albo się spóźni, proszę o telefon do mnie lub KriSSa, w celu ustalenia pozycji grupy.

Korzystając z ładnej pogody i ciepłych wieczorów, będąc wygłodniałym wspólnych wieczornych spotkań i przejażdżek, kolejny SN proponuję już na wtorek 4 sierpnia. Godzina i miejsce zbiórki takie same jak w poniedziałek.

Pozdrawiam, zachęcam wszystkich i do zobaczenia.

Opublikowano

No a kiedy mamy pić? Rano nie, w południe nie, w pracy nie, to może chociaż wieczorem bo chyba nie wtedy, kiedy śpimy. Dodatkowo dokonałem konsumpcji 0,5 litra cydru lubelskiego o zaw alko 4,5 co dawało mi teoretycznie maks 0,17 we krwi, ale nie lubię- albo picie, albo jeżdżenie a jak widziałem jak Krzyś się zbiera to.......... tak więc zacząłem pić z rozpaczy

Opublikowano

Ja dokłądnie tak samo zaragowałem. To pierwsza moja sobota w tym roku bez picia i nie udało się polatać. Czekałem z nadzieją do końca, aż w końcu zacząłem pić :D

Opublikowano

Ja walczę z przeziębieniem - duszący kaszel, łamanie w kościach - ale mam nadzieję że do wtorku przejdzie.

Poza tym ja nie mam problemu z alkoholem.

Tylko z pieniędzmi na alkohol.

  • Sympatycy
Opublikowano

Ja tam piję alkohol raz na 2 miesiące lub na imprezach i sądziłem, że to i tak często ;). Teraz rozumiem, że jestem w mniejszości. Ok, pozdrawiam ze słonecznych Międzyzdrojów ;)

7f3301993e24e6123ffda2471b57b5d0.jpg767ef249897f478f790728e5c8a6eccc.jpg

Opublikowano

Człowiek nie wielbłąd......

  • Sympatycy
Opublikowano

Koledzy, ja to wogóle zapomniałem co to jest i po co jest ten alkohol i po co się go spożywa...

Ostatni raz próbowałem go 24 lata temu w postaci piwa i jakoś wcale mi nie smakował...

Więc nie rozumiem po co go pijecie i to jeszcze codziennie...?!?

100 razy przyjemniej jest spędzić czas na przejażdżce skuterowej z cyklu SN, do czego już jutro wieczorem serdecznie namawiam i zapraszam.

  • Klubowicze
Opublikowano

To ja dodam swoje trzy grosze. W Polsce przyjęło się, że picie alkoholu, to do urżnięcia. Mało kto w Polsce pije (popija?) dla smaku, bądź do posiłku, żeby wzbogacić jego smak, albo że po prostu smakuje.

Co tam jedno (pół) piwa, lub kieliszek wina. Od razu sześć piw, a wino jest dla mięczaków. A najlepiej butelka wódki, albo dwie (tylko Polak potrafi wymyślić słynną zagadkę: Co to jest nic? Flaszka wódki na dwóch).

Nie będę się rozpisywał na temat zdrowotnych zalet alkoholi (bo to śliski temat). Ale cały czas mówimy o kieliszku-dwóch. Nie o piciu na umór.

Czy próbowaliście kiedyś stek wołowy z pysznym ciężkim winem Barolo?

Albo włoskie makarony z lekkim Bardolino. A wiedeńska kuchnia z winem z własnych winnic (tzw. heurigen).

A golonka nad naszym morzem z piwem? Albo choćby "nasze" żeberka (tu niestety pozostaje bezalkoholowe).

A kieliszeczek ouzo po ciężkim greckim posiłku?

Myślę, że alkohol jest też dla ludzi, ale trzeba umieć z niego korzystać.

I tyle poważnych spraw! Wasze zdrowie! (Kieliszeczek szkockiej whisky z wodą).

PS

Ja jestem zwolennikiem szkoły liberalnej spożywania alkoholu: piję taki, ktory mi pasuje do danego posiłku (a nie dlatego, że wypada, bądź określają to jakieś zasady). Także whisky z wodą :)

PS 2

Sorry za OT.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...