Skocz do zawartości
Forum Burgmania

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Falco, piękna i pięknie zrobiona "Kiwaczka". Mam nadzieję, że stoi jeszcze w Twoim garażu. Kto tak pięknie ją Tobie przygotował?

Opublikowano

Jak wcześniej wspominałem SenNą... kupiłem ok. 20 lat temu, wizualnie owszem przyciągała oko, ale fajansiarz ze Słupcy od którego kupiłem spie...ł wszystko co tylko mógł w bebechach. SenNa... od kilku lat wzbogaca kolekcję mojego Kolegi.

Choć sam nie jestem zwolennikiem koszy, to jednak do kolekcji, chciałem mieć właśnie pięknego Velorexa, a dokładnie w tamtym czasie przeszła mi przed nosem absolutna perełka, czyli... fabryczny zestaw 354+560!

Wszystko w oryginale, rozłożone na czynniki pierwsze, popakowane w zakonserwowanych olejem papierach, niestety zanim dotarłem do właściciela zestaw został sprzedany a cena była tak niska, że do dziś nerw mnie łapie, że nie zdążyłem... ;)

Z innych ciekawostek, to w 1 z garaży obok mnie (a dokładnie w zalanym betonem kanale), które ludzie we własnym "czynie społecznym" budowali w latach 60., jako "wypełniacze" posłużyły... różne zdemontowane części z... Junaka. ;)

Opublikowano

Niezapomniana jest też... mina każdego kto 1 raz dosiada Jawę, chce wrzucić 1 a tu... wchodzi 2. ;) 

  • 2 tygodnie później...
  • Użytkownicy
Opublikowano
W dniu 21.11.2025 o 09:27, Piootr napisał(a):

 Mimo swoich wad NT1100DCT jest fajnym turystykiem dla spokojnego jeźdźca. 

 

 

IMG_3779.jpeg

Też rozglądam się za czymś i biorę pod uwagę NT. Jakie ma wady bo wspomniałeś?

  • Użytkownicy
Opublikowano
8 godzin temu, Kacpersky napisał(a):

Też rozglądam się za czymś i biorę pod uwagę NT. Jakie ma wady bo wspomniałeś?

Raczej żadnych których nie da się wyeliminować przy odrobinie chęci 😉. Zależy kto czego oczekuje od motocykla i to już mocno indywidualna kwestia. 

Opublikowano

Podobnie jak ComoDo, ciężko mi naleźć oczywiste i uciążliwe wady. Jak dla mnie to za mała szyba fabryczna (mam akcesoryjną większą), stabilność połączenia z Android Auto ( zarówno po kablu, jak i bezprzewodowo), niemożność rozprostowania nóg w całodziennej wyprawie ( a to typowe dla klasycznych motocykli), brak elektrycznego sterowania wysokością szyby czy ew. podgrzewania siedziska ( jak na turystyka przystało), przeniesienie napędu łańcuchem a nie bezobsługowym przegubem Kardana( ale nie ma też z drugiej strony aż tak uciążliwej konserwacji bieżącej łańcucha- który ma najlepsze zdolności przekazywania momentu). Niektórzy - szczególnie tężsi- narzekają na małe i zbyt wąsko osadzone lusterka( są dostępne adaptery poszerzające). Standardowa kanapa kierownika i plecaczka jest nie wygodna (mam własną od tapicera). Dodatkowo zmodyfikowałem błotniki i osłony p.deszczowe, ograniczając następstwa dostania się syfu z mokrej szosy. Ale to są nikłe niedostatki,w znacznej części można je zminimalizować lub wykluczyć poprzez modyfikacje lub akcesoria,  a sam sprzęt jest wyceniony na poziomie ok. 75 000-78 000PLN, a nie ponad 100.000PLN. Pytałeś o wady, to je przedstawiłem. 😁 

Opublikowano
19 minut temu, grzybek napisał(a):

..... bezobsługowym przegubem Kardana.....

Wał kardana nie jest do końca bezobsługowy. Nowe motocykle BMW (1300) szczególnie to uwypukliły :)

Opublikowano

No tak, wiem. Chodzi o bieżącą,na trasie,bezproblemową konserwację przegubu Kardana

  • Użytkownicy
Opublikowano

Ja tam nie uznaję łańcucha za wadę . Można się do niego przyzwyczaić a z olejarką niemal  o nim zapomnieć . 

  • Klubowicze
Opublikowano
W dniu 2.04.2026 o 10:50, Kacpersky napisał(a):

Też rozglądam się za czymś i biorę pod uwagę NT. Jakie ma wady bo wspomniałeś?

Nie wiem od czego zacząć, ale spróbuję pomóc. Motocykl posiadam od jesieni 2023 więc pojęcie o nim już jakieś mam. Kupiłem aby zastąpił moją nieodżałowaną NC750D Integrę RC89. W dniu odbioru NT1100DCT zamówiłem także skuter PCX, bo u mnie ilość skuterów 🛵 w garażu musi się zawsze zgadzać +1 😉

Aktualny przebieg NT o tylko 15.000 km. Co roku jeżdżę nim na jakąś zagraniczna wycieczkę plus 3 - 6 wyjazdy po Polsce. Po Warszawie  eNTekiem się nie poruszam. Traktuję go "wyjazdowo - turystycznie", oczywiście jak by go ogołocić z kufrów to zrobi się z niego całkiem zgrabny osiołek. Jednak gabaryt motocykla nie pasuje mi do miejskiej dżungli, do filtrowania dość gęstego ruchu ulicznego i do miasta "litr" mi nie potrzebny.

Wady.

Pierwsza generacja, którą właśnie posiadam nie miała możliwości doposażenia w opcjonalne elektroniczne zawieszenie Showa EERA. Ci co mogli kupić motocykl po FL (2025) chwalą i nie ma się co dziwić. Jeśli potrafią to dobrze ustawić mają radochę. Nie robię z tego "dramatu". Jeżdzę tylko solo i raczej spokojnie, więc miękkość zawieszenia mi nie przeszkadza. W każdej chwili można kupić dedykowane elektroniczne zawieszenie przygotowane do NT1100 przez firmę HyperPro - koszt około 750EUR. Kolejna rzecz. Model po FL ma lepiej zaprogramowaną skrzynię DCT w funkcji "D" poprawione zachowanie przy małych prędkościach wykorzystywane w ruchu miejskim - skrzynia mniej szarpie. Tu także "dramatu" nie ma. Zawsze wrzucam na S1 lub S2, a D używam tylko do jazd na trasach kategorii S lub A.Kolejna rzecz. Waga motocykla jest dla mnie na granicy tolerancji ze względu na bardzo dużą dysfunkcję nogi w lewym stawie skokowym (po wypadku). Jak załaduję za dużo na motocykl to manewrowanie nim jest udręką. I na koniec. Dla nas maxiskuterowców nie podoba się rytuał smarowania łańcucha. Ja nie narzekam, a dla tych którzy nie nie chcą bawić w sprejowanie to można założyć smarowanie automatyczne.

Zalety.

Tego jest wiele na tyle, że na przełomie roku wykupiłem motocykl z leasingu i zdecydowałem, że NT zostanie jeszcze na kilka sezonów. Poczekam z wymianą NT, może Honda zaproponuje kolejny lifting albo coś zupełnie nowego ? Może nową edycję kultowego Pan European ? Wracając do zalet to napewno: ekonomia jazdy, ergonomia, cena zakupu, super ochrona przed wiatrem i deszczem, stabilność przy prędkościach autostradowych i bardzo  doceniam wygodę jazdy. Pełny relaks zarówno w trasie jak i na górskich winklach. Generalnie to bardzo udany motocykl, aktualnie najlepiej sprzedający się model turystyczny HONDA. Krótko mówiąc pełna rekomendacja.

 

IMG_1621.jpeg

  • Użytkownicy
Opublikowano

Dziękuję za tak solidną wypowiedź.

Obiecałem sobie że nie kupię teraz Moto bez jazdy testowych. Dlatego w pierwszej kolejności chce wypożyczyć z salonu i zrobić kilka kilometrów. 

Tak racja smarowanie łańcucha trzeba się przyzwyczaić ponownie. 

Póki co interesują mnie modele honda GL1500 ( niestety na GL 1800 dct nie stać mnie póki co), NT 1100 dct i moto guzzi v85tt.

Miałem BMW 1200 RT,ale koszty serwisu wysokie i sprzedałem w zamian kupiłem Himalayana 450 i go testuje.

Pozdrawiam 

Opublikowano

Też rozważałem nowego RTka, koszty serwisowania odwiodły mnie od tego zakupu. A z kolei Goldas 1,8 i jego waga  wykluczyła zakup. 

  • 3 tygodnie później...
Opublikowano

Grzybek, Kacpersky - nie wiem co jest droższego w serwisie BMW niż w innych motocyklach. Rozumiem, być moze jak jest na gwarancji to może być drożej niż Honda, ale po gwarancji koszty serwisu i części poza siecią dealerską nie odbiegają znacząco od innych marek. Moim zdaniem to są mity.

Ja moje BMW mam od 2011. Kupiłem w salonie. Od 2014 nie serwisuję w Inchape tylko u jednego dobrego mechanika (specjalizacja motocykle BMW). Jedyne awarie od tego czasu to cieknąca ESA (2 lata po gwarancji), pompa paliwowa na złączce w tamtym roku i wymienione fabryczne jeszcze czujniki ciśnienia w oponach (baterie w czujnikach są niewymienne - choć niektórzy to podobno lutują i wymieniają). Pilnuję wszystkich interwałów serwisowych, wymiany materiałów eksploatacyjnych. Te motocykle dojeżdżają setek tysięcy kilometrów bez naprawy silnika - to są fakty.

Moje koszty awarii/usterek:

1. ESA - w Inchape chciano wymienić całość za miliony monet, ale jest człowiek, który za niewielkie pieniądze zregenerował (czyli wymienił uszczelniacze). 

2. Uszczelka szybkozłączki pompy paliwa (jak wyżej - była propozycja wymiany całego elementu - czyli pompy), w/w fachowiec wymienił końcówkę na inna używaną. Mógł też zalożyć nową "własnej produkcji".

3. Czujniki kół - stary system jest już nie do kupienia, serwis radzi kupno nowego systemu, trzeba dużo zapłacić jak to w Inchape. Za radą innych kupiłem w Chinach zamienniki za 150 zł komplet i działają.

Podobno poważny koszt to wymiana wału, ale żeby go rozwalić, trzeba się naprawdę starać i nie zaglądać do niego latami.

Uwaga piszę o kosztach modeli chłodzonych powietrzem, nie znam się na kosztach nowszych modeli - nie posiadam. 

Opublikowano

I tu może być pies pogrzebany. Mnie jakoś wielka zajawka na BMW minęła, zanim pierwsze kupiłem, ale pamiętam słowa jednego mechanika że właśnie na chłodzonych powietrzem maszynach skończyła się ich kuloodporność. 

Opublikowano

Snajper, nie masz do końca racji. Z opinii od użytkowników modeli z silnikiem  1250 (chłodzonym cieczą) nie wynika, źe motocykle BMW są awaryjne bardziej niź np. Hondy, Suzuki. O modelu 1300 za krótko od premiery żeby ocenić. Swoją drogą to nowy model HONDY podobno wypija litry oleju. 

Opublikowano

Napisałem może, bo to tylko zasłyszana opinia. Nie upieram się, wręcz przeciwnie - mogę mieć nieco nieaktualną wiedzę, acz pamiętam że jak myślałem to właśnie o starszej maszynie. Ale, trochę wody w układach chłodzenia BMW upłynęło, może wtedy jakieś choroby wieku dziecięcego zaleczyli i problemów brak. 

A że Honda lubi olej, to wiadomo od dawna :) To jest ich technologia 2T w 4T. 

  • Użytkownicy
Opublikowano

Nie zauważyłem żeby honda była olejożerna . Każdy z modeli które miałem ( 125 , 750 , 1100) nie miał potrzeby dolewania oleju między wymianami . Coś mi się obiło o uszy, że któryś z nowych modeli ma jakiś problem z tym związany ale nie jest to norma dotyczącą wszystkich modeli . 

CBR600RR (2024–2026) – najbardziej znany problem z poborem oleju.
CB1000 Hornet / Hornet SP – zgłoszenia i akcja serwisowa.
CBR650R / CB650R – pojedyncze przypadki u użytkowników.

To tyle ze znanych mi przypadków .

Opublikowano

Ja oczywiście żartuję, bo że samochody piją (albo piły) to jest od dawna znany żart z hondziarzy. 

Hond jednośladowych przerobiłem kilka, żadna nie brała oleju nic a nic, a przynajmniej nie na tyle żeby cokolwiek dolewać. 

  • Użytkownicy
Opublikowano
23 godziny temu, Ury napisał(a):

Grzybek, Kacpersky - nie wiem co jest droższego w serwisie BMW niż w innych motocyklach. Rozumiem, być moze jak jest na gwarancji to może być drożej niż Honda, ale po gwarancji koszty serwisu i części poza siecią dealerską nie odbiegają znacząco od innych marek. Moim zdaniem to są mity.

Ja moje BMW mam od 2011. Kupiłem w salonie. Od 2014 nie serwisuję w Inchape tylko u jednego dobrego mechanika (specjalizacja motocykle BMW). Jedyne awarie od tego czasu to cieknąca ESA (2 lata po gwarancji), pompa paliwowa na złączce w tamtym roku i wymienione fabryczne jeszcze czujniki ciśnienia w oponach (baterie w czujnikach są niewymienne - choć niektórzy to podobno lutują i wymieniają). Pilnuję wszystkich interwałów serwisowych, wymiany materiałów eksploatacyjnych. Te motocykle dojeżdżają setek tysięcy kilometrów bez naprawy silnika - to są fakty.

Moje koszty awarii/usterek:

1. ESA - w Inchape chciano wymienić całość za miliony monet, ale jest człowiek, który za niewielkie pieniądze zregenerował (czyli wymienił uszczelniacze). 

2. Uszczelka szybkozłączki pompy paliwa (jak wyżej - była propozycja wymiany całego elementu - czyli pompy), w/w fachowiec wymienił końcówkę na inna używaną. Mógł też zalożyć nową "własnej produkcji".

3. Czujniki kół - stary system jest już nie do kupienia, serwis radzi kupno nowego systemu, trzeba dużo zapłacić jak to w Inchape. Za radą innych kupiłem w Chinach zamienniki za 150 zł komplet i działają.

Podobno poważny koszt to wymiana wału, ale żeby go rozwalić, trzeba się naprawdę starać i nie zaglądać do niego latami.

Uwaga piszę o kosztach modeli chłodzonych powietrzem, nie znam się na kosztach nowszych modeli - nie posiadam. 

Tzn może źle opisałem problem BMW RT 1200 

Gdy usłyszałem od mechanika koszt serwisu 3800zl - (dziś wiem że to było naprawdę tanio i dobrze) i innego fachowca  6000zl to mnie te kwoty powaliły,gdy moto warte 15000zl.

Zasięgnąłem opinii mojego przyjaciela i określił  że kwota 3800zl to b.dobra cena.

Naprawa obejmowała filtry płyny,oleje,olej w dyfrze,płyn hamulcowy zakup i montaż nowych opon oraz regulacja i sprawdzenie zaworów + ewentualnie jak coś wyjdzie dodatkowo i cena tego dodatkowo już nie uwzgledniała. Więc sprzedałem motorek,oczywiście przyszły nabywca został poinformowany co jest do zrobienia ale gdy zobaczył a później się przejechał pytań nie zadawał bo oboje wiedzieliśmy że Moto warte tych 15 tys.

I co dalej.Włożyłem w Burgmana 450 zł i śmigam do dziś,oraz mam nowego motora Himalayana 450. Czy dobrze nie wiem

Dziś  może  zrobiłabym ten serwis i cieszył się tym BMW,ale potoczyło się inaczej. 

i o co chodzi w tej mojej wypowiedzi. Tak jak Ury napisał znalazł kogoś kto naprawianie i  serwisuje Moto w normalnych pieniądzach,ja też mam kogoś takiego ale miałem 4 motorki i musiałem się pozbyć,aby zejść z kosztów i  zostawić 2 bo na wszystkich nie da się jeździć.

Akurat w tym czasie miałem 4 samochody,4 motocykle 2 przyczepy więc trochę musiałem inwentarz zredukować.

Opublikowano
1 godzinę temu, ComoDo napisał(a):

CB1000 Hornet / Hornet SP – zgłoszenia i akcja serwisowa.

To jest najbardziej znany przykład - wszystkie egzemplarze Horneta z 2025 na akcję serwisową. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...