falco Opublikowano 9 godzin temu Opublikowano 9 godzin temu Ja też preferuję oryginalne rozwiązania, zwłaszcza, że od lat bawię się zabytkową motoryzacją, jednak w pewnym momencie dopuszczam zmiany poprawiające bezpieczeństwo lub komfort. Gdy jeżdżąc SenNą... po Wawie, nie tylko w godzinach szczytujących obfitością (wściekłych) "kierowców" kilka razy myślałem, że zaraz zamówią mi... karawan... ;) stwierdziłem, że zakładam lusterka oraz kierunki. Starałem się dobrać taki kształt, aby jak najmniej raziły, choć dla osób znających tajniki danego modelu, od razu było widać, że to dokładki. Tak samo zresztą było z kanapą, ale akurat kanapę przerobił poprzednik, o ile kolorem oraz wysokością dosłownie waliła po oczach, to w porównaniu do oryginalnego naleśnika różnica była kolosalna. Jak dziadkowy wysłużony taboret do babcinego bujanego fotela. ;) Co do montażu różnych "dodatków", to zawsze wyszukuję takich miejsc i sposobów, aby w razie potrzeby wszystko zdjąć, nie pozostawiając choćby 1 linii papilarnej... ;) Miałem założone fabryczne lewe lusterko (prawego jak wiadomo nie było) ale do jazdy po dużym mieście w połączeniu z machaniem rękami absolutnie się nie nadawało. Pamiętam do dziś, gdy wjeżdżałem na rondo i prawie "zaparkowałem" na pace... Żuka... ;) od razu pomyślałem, koniec zabawy, trudno ale muszę zrobić "modyfikacje". ;) Co do ładowania a raczej jego chronicznego braku, to przypomniała mi się jeszcze 1 "wyprawa", czyli wyjazd na zlot ok. 100km od domu... Tuż przed wyjazdem (jak zwykle) otwieram garaż a tu nagle coś mi czmychnęło przed nosem i... zapadła ciemność, okazało się, że prądy "uciekły"... ;) Najpierw poleciały Panie na "k" i inne takie ale, że ze mnie uparte bydlę, to wymyśliłem fortel i... wyjąłem z jednego z moich Garbusów a dokładnie Popielka 6V akumulator, który... wpakowałem do SenNej... ;) Jak, skoro bateria Jawy, to jak 2 paczki fajek a od Garbusa niezły kloc...? Ano tak. Wpakowałem na... tylny bagażnik, wcześniej ubierając w gustowne czarne wdzianko, dając na wierzch tabliczkę z... logo... Jawy... ;) Kable tak poprowadziłem, że nic nie było widać, kopnąłem kopajkę, zaciągnąłem się niebieską chmurką i... dawaj czadu na zlot... ;) Na miejscu nikt się nie zorientował, choć oglądaczy oczywiście nie brakowało, każdy myślał, że... to mój bagaż... ;) Jako, że 6V bateria z Garbusa ma aż 80Ah, to mógłbym spokojnie polecieć do Szczecina czy innych Ustrzyk D. lub G. ;)
grzybek Opublikowano 6 godzin temu Opublikowano 6 godzin temu No chłopaki, szacun za te klasyki. Jestem pod wrażeniem.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się