Skocz do zawartości
Forum Burgmania

Dwie Yamahy, mgła i cukrownia. Czyli gdzie koła poniosą.


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Sobota, 3 października.
Mglisty ranek, plan podróżniczy był zdecydowanie inny niż ten, który się wydarzyć miał, kiedy to nagle odezwał się głos:

- Jedziemy? Jedziemy!? To jedziemy!!!
- Ale masz lekko wybebeszoną kierownicę. -  odparłem.
AP1GczNo0mxqLfhhjvGSyDDHJmKhFvg0s7xWQJNm

- No to montuj ten czujnik stopu! - rzekła Czarnula.
AP1GczMG-qhjrkKUj6BPJLsvtOwFKJodpspD8C0b
Jak sobie zażyczyła tak zrobiłem i wyruszyliśmy poza Wrocław, zamglone miasto pożegnało nas konkretną mgłą, która ustąpiła przed Trzebnicą.
AP1GczOSG21w4cFdvIMse-BrzCgCuVYZyNDs2NfQ

Teren, w który się kierujemy jest mi dość znany, znam go dzięki jazdom na dwóch kółkach, ale tymi kółkami nie są motocykle ani rowery tylko....
- No już się pochwalę za Ciebie. - rzekła Czarnula. Jeździ hulajnogą, nie mylić ze "stójnogą".

Mijamy piękne wioski.
AP1GczOWS0q8vRAvAeMZnEh3pD-6vW5TAcMbmUCb

Luksusowe boisko:
AP1GczNufubj3xQmJZRkURpj0r0Ukl3ZFUXtj-VY

Drogi są wąskie:
AP1GczN2xcXMru56OIEOpBNW1lh3HdH-JAXhrr3g

Poznajemy wiejskie legendy:
AP1GczPBJErz9P9x9KEnnXlgnUA5yzqjBq0VO-KF

Na lokalnej stacji benzynowej nawiązujemy sympatyczną rozmowę z panem zafascynowanym Czarnulką, myśli, że przed chwilą wyjechała z salonu.
- Tak, jeśli "przed chwilą" to 12 lat temu. - rzuciła Czarna.

W Wielkiej Lipie zatrzymujemy się na ulicy Szczęśliwej:
AP1GczPd-jLX3y1RpwkY59KbZFWvUprEQO4uzaBZ

Jak i nie możemy sobie odmówić zdjęcia przy wiejskim kościółku:
AP1GczNV5HRU94q9MhubOhCXH6mTpHF0R4oRuec1

A jesień atakuje na każdym kroku:
AP1GczPmevMMrgf_Ye9MWs_THZYhJunKSJZc4lLR

W Bagnie naszą uwagę zwraca dziwne drzewo:|
AP1GczPUTMs0r39z60zFgFNmB6wV6-7XycWbejWc

Odwiedzamy też tajemnicze miejsce w lesie, ale o nim więcej w dalszej części opowieści.
AP1GczND3zu6P8dWdgv-1Nm-hGym0Bhm-OleHmBY

W Wołowie spotykamy samolot na rondzie:
AP1GczP9OztEM-pYDoyAkrJX2jOGSJx7E9Ut8jTk

Ktoś tu się pręży do zdjęć.
AP1GczMfbAX_N2UlJRszTocVz3DzUpQJKxb4xjh6

Ależ piękna budowla:
AP1GczMwCP1ndqv_QvbiahV2sbl5R849xnFogE8w

Jadąc tak jadąc prze okolicę zatrzymujemy się na przerwę, zdjęcia nie oddają tego co mieliśmy przed sobą; dolina, pola, lasy, pracujące traktory...
AP1GczO0Sjz4ZXXvCwlLg8vFiACE5Scv5JqiaVfD
AP1GczPW0nUzaH3iclkV4J_AF3Y4AfmiH6Du8D48

Kierujemy się w stronę Lubiąża, po drodze odwiedzamy ruiny pierwszej na świecie cukrowni buraczanej:
AP1GczMStPljZH4XT9YON1xrosQv8pcKnHsENfnq
AP1GczP-3RQlzmtH3Cm6y0UfCEdZ64yZ6bOPkL_f
AP1GczMoK2Af5_0xprrD1lE-YONz98lUIYTinI7r
AP1GczNl_lfK3kix2DobyUNiXDfc9VQdpNgi-i-V

I lądujemy w Lubiążu:
AP1GczPREjVk8k5B5pxLcCcayIIV2mdgAfARY1ca
AP1GczOMNRKx7CI8QeCukdT_QfDn5pSN36CTBFKI
AP1GczOe8hnyJEfReRKqHiNgEsOGL3IIKYZPaGTO
AP1GczO4KfunsIXixIyHTUzdQETPax-SaHIlCkeP

Teraz kierujemy się do Wrocławia, do naszego garażu...
- Wiesz, że idziesz zimować? - powiedziałem.
- No spoko. - odpowiedziała Czarnula.
- Zatem do wiosny, śpij słodko. - z łezkami wydusiłem te słowa...
- A dostanę coś na wiosenną pobudkę? - spytała.
- Tak, wkładkę K&N, dobranoc.
AP1GczPpVJrgUvZhb-hPwrwlp1zfJ9rQHmaD84aE

Teraz witamy Jej Wysokość, seniorkę Majesty. Jedna wjechała, druga wyjechała. Wskaźnik ładowania wskazuje, że po trzech miesiącach postoju odpali od strzała.
Ale jako, że Majka ma swój niepowtarzalny charakter, tak też się tak nie stało. Cykanie przekaźnika, no to pod prostownik:
AP1GczMptkKjHn2t5HPMLKM4jQG9FHgogTu7xfuU 

- Spróbuj mnie odpalić cwaniaku. - rzekła Majka.
Przekaźnik cyka i cyka, ruszyłem kablami, rozrusznik zaczął kręcić, ale jakby "na sucho" bez "łapania" zapłonu.
- Męcz się dalej. - rzuciła.

Nagle skoczyła iskra przy kablu masowym przy rozruszniku i zagadała.
Okazało się, że kabel był odkręcony, dlatego był problem z rozruchem.
- Hihihihi. - zarechotała.

Gaźnik przelał trochę paliwa, rozgrzała się i pojechaliśmy zalać do pełna.
AP1GczMeCe9Q0tCfq0ToAqPivYnXK1j6b3bArM5e

Kierujemy się w stronę Brzegu Dolnego:
AP1GczPs01y07jwGxN6J3e5GiaB7IxXAHk8RW7Wm

Majka zażyczyła sobie zdjęcie przy pałacu:
AP1GczMjNPGEtD4lN9LmE-NJxrRXn4WS8k4HQwMx

Trasa znów rozpieszcza nas widokami:
AP1GczPew8PIDFwkub9Kk82yBMIRl_2rNLc6NrY5

I po raz kolejny lądujemy w tajemniczym miejscu:
AP1GczOulRnkZG3E-xMH6JaJbkWVIeDRSImbcn_3

Już wyjaśniamy co to jest:
AP1GczOCCal_gAi8yjmm5lBMMNTLgIASAqAlxRbS
AP1GczPceSIL5OsMfOZAz2lOV3gQf3ijLW0WWbmzaRAuZTEyuyACCR6TDxhqpblAOsnjO6hNjcB798wORhte3t-4OarHppHNGNhguGH5iLI2tFZk45qjJ1bmjveaJ5mSoWUorTS-sGaksDJt3NzABM-Ehk9_=w1618-h913-s-no-gm?authuser=0

- Jedźmy do Osolina. - zaproponowała Majka.
AP1GczMEzsWYSYljhhaza99FZKFnZMLrRp_Sf4Ms

W Wielkiej Lipie znów zrobiliśmy zdjęcie pod kościołem.
AP1GczPoZOhDc_QLzoD4EXYl_N36ZKtXxVKHegMr

I pod tajemniczym pałacem:
AP1GczPvRCwnF14-P9VSyopT6zePhcBBbNUWE5jO

Jest po 18, słońce powoli się chowa, cała okolica usiana jest stadninami:
AP1GczMmTda4HjRIqg9W8Ile2JABOuVuRkPlKNYp

Można wyłapać nawet bajkowy ogród:
AP1GczOicfC7lIn-huaacaltVezwLUsKjNuvtTql

W oddali pojawił się nawet balon:
AP1GczNL9abdG_pRe7jQVKY-GFVJETgRnQ2jWsBU

Jak i "pśok":
AP1GczOP21iayuVug-YtyDDVuxUlW22gu_RJXCYb

- Wracamy do domu, tak fajnie jedziesz, zajedźmy jeszcze na spaloną budkę. - zaproponowałem.
AP1GczOCvEbxnlJ3Y3Vop5bQhOcsvnD53D8q-k-5

Jesteśmy już w granicy Wrocławia, nagle poczułem lekkie szarpnięcie.
- Co Ci? - spytałem.
- Nic, a Ci. - odparła.

Jedziemy i kilkaset metrów po szarpnięciu czuję, że Majka nie reaguje na gaz i zwalnia jakby coś się stało...
AP1GczN6hzTdkpXUoxgiN5x6V86qhHbs9oRzl7sm

Pierwsza myśli, wywaliło olej, plamy na drodze, cylinder zalany od góry, ale... ani to kleiste, ani to chłodziwo. No to kręcimy. Od razu było wiadomo co się stało.
Spadł wąż paliwa z kranika, a podciśnienie z gaźnika wesoło uwalniało paliwo po okolicy.

- Przecież w garażu krytykowałeś założony pół roku temu nowy wężyk, że jest twardy jak beton. - skwitowała Majka.

Racja wężem można rozbić piniatę. Założyłem sprawcę na swoje miejsce, gaźnik się napełnił, Majka zagadała.
Dojechaliśmy do domu:
|AP1GczNsIH489DswJouA5VWKwayRatXIn1D8o1F7

- Dobranoc. - powiedziałem.
- Ogarnij ten wąż. - odpowiedziała.

Była to moja pierwsza wycieczka, w który uwikłane były dwie Yamahy. X-max przejechał około 180km, a Majesty dorzuciła niecałe 90 killometrów.
Awaria miała miejsce 14 kilometrów przed domem, nie ukrywam, że przeraziłem się, ale jak zawsze wszystko co się dobrze zaczyna dobrze się kończy.
Mapa przejazdu Czarnulą, Majki przejazdu nie utrwaliłem.
AP1GczOQpyDP1j96ikE_b2RuKz6LU3zJLzU66b5z

Opublikowano

Po przeczytaniu zastanawiam się tylko czy jeździsz dla samej frajdy z jazdy czy jeździsz i robisz jednocześnie reportaż 😁 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...