Astonpiotr Opublikowano 8 Września 2018 Opublikowano 8 Września 2018 Bardzo fajna wycieczka!!! Super Karcia że opisałaś koszty, bo dla mnie to akurat ważne. Można sobie pokalkulować czy drogo czy nie 1400 km na raz!!!??? Mi by chyba dupsko odpadło Szacun!
Karcia Opublikowano 8 Września 2018 Opublikowano 8 Września 2018 Nie było tak strasznie z pokonaniem tych kilometrów jeśli chodzi o "tyłek" gorszy był deszcz na odcinku Wiedeń -Brno aż do granicy później jak ręką odjął. W Polsce ani kropli 250km przejechaliśmy w moment nie zauważając ,że juz jesteśmy pod blokiem. Jeśli chodzi jeszcze o opłaty np.paliwo to warto zjeżdżać z autostrady na poboczne Stacje jest czasem spora różnica... Pozdrawiam
jurczas Opublikowano 8 Września 2018 Opublikowano 8 Września 2018 2 godziny temu, Karcia napisał: Było wcześniej ustalane ,że my mamy czas do soboty. Są inne obowiązki. Dnia 3.09.2018 o 16:26, Julo napisał: Nad ranem Darek oznajmia mi, ze wali resztę trasy na jednego strzała, jest 1500km do Łódzi i chce jechać. Ja upieram się na dwa razy, chcę przejechać Dolomity i zrobić jeszcze jeden nocleg na kempingu w Niemczech. Tutaj się żegnamy, Darek jedzie z samego rana do łodzi, a my przez góry do granicy z Austrią. Z relacji wynika coś innego dlatego byłem zdziwiony, pozdrawiam
Karcia Opublikowano 8 Września 2018 Opublikowano 8 Września 2018 Bo nie wszystko w tej relacji jest prawdą... Ustalenia w Polsce były inne : 2 dni do promu-4 dni Korsyka-2 dni pwrót razem 8dni. O 7.30 rano dowiedzieliśmy się , że Juliuszowi się nie spieszy i jedzie na dwa razy. Ruszyliśmy o 9 rano dotarliśmy po 17godzinach do domu. My więcej czasu nie mieliśmy i trzeba bylo na jednego strzała i dlatego osobno. Wycieczka fajna, tak naprawdę z ostatniej chwili bo do końca nie było pewne czy chłopaki dostaną urlop. Ważne że tam się fajnie bawiliśmy , że w ostatniej chwili zabrałam kijek selfi ( czy jak to sie tam zwie) , sprawdził się na medal, filmy i fotki w ruchu wyszły Mega i jest co oglądać i co wspominać. Chciałam tutaj wrzucić kruciutki filmik ale nie chce się załadować.
ik26 Opublikowano 8 Września 2018 Opublikowano 8 Września 2018 3 godziny temu, bep napisał: Na polu 22 i cisza totalna, żadnej imprezy przy namiotach, campingach, żadnych hałasów nic a nic..głucha cisza.. Super wyprawa. Fajowa relacja. A tak poza tym to Karciu nie pochodzisz z małopolski , bo mówisz po mojemu (na polu no i liczysz koszty co u mnie jest ważne ).Jeszcze raz gratulacje z wyjazdu i spróbuj zapodać filmik.
Karcia Opublikowano 8 Września 2018 Opublikowano 8 Września 2018 Godzinę temu, ik26 napisał: Super wyprawa. Fajowa relacja. A tak poza tym to Karciu nie pochodzisz z małopolski , bo mówisz po mojemu (na polu no i liczysz koszty co u mnie jest ważne ).Jeszcze raz gratulacje z wyjazdu i spróbuj zapodać filmik. Bo to nie przypominało prawdziwego kempingu, dla mnie było polem.. co do liczenia to księgowe tak już mają niezależnie od regionu, trzeba mieć na wszystkie zachcianki... 4.mp4
smarciu Opublikowano 8 Września 2018 Opublikowano 8 Września 2018 Właśnie zapoznałem się w Waszą ciekawą wyprawą. Dziękuję za szczere dzielenie się odczuciami, szczegółowe opisy, koszty, wrażenia, ładne kadry i filmy oddające piękno Korsyki. Bardzo zachęcające, żeby tam pojechać. Zastanawiam się jednak na ile warto inwestować 4 dni jazdy po autostradzie, żeby 4 dni spędzić na miejscu (o podejmowanym ryzyku powrotu 1400km/dzień nie wspominając...) Jakoś mnie to bardziej przekonuje do wersji "lotem bliżej i wynajem moto na miejscu". Niemniej widoki, wspomnienia i przygody nie mają swojej ceny Każdy wyjazd to frajda i nauka jednocześnie. Dziękuję, że dzięki waszym doświadczeniom też coś zrozumiałem. I wciąż mnie ciekawi co mieliście ze sobą, że się wszystko pomieściło z tak dużymi namiotami?! Szacun Twardzielkom i Twardzielom
Mirek78 Opublikowano 10 Września 2018 Opublikowano 10 Września 2018 Wtrące swoje 3 grosze jeśli chodzi o Korsykę .Jeśli chodzi o prom nie używa się tam telefonu, pamiętaj że jesteś na morzu śródziemnym które nie koniecznie jest w UE .Ja w tamtym roku za odebranie połączenia i rozmowę przez mniej niż minutę zapłaciłem 8zł, sprawdziłem łączność miałem przez jakąś NORWESKĄ telefonię i dlatego mnie policzyło tak drogo . Sam jeżdżę na Korsykę co roku od 4 lat na 2-3 tygodnie niestety samochodem i nie wyobrażam sobie przyjazdu na mniej niż 1 tydzień (na miejscu).Korsyka to rzeczywiście mekka dla motocyklistów za każdym razem gdy tam jeździłem na prom wjeżdża kilkanaście motocykli .Jazda górskimi drogami samochodem przyprawia banan na twarzy a co dopiero motocyklem . Jeśli chodzi o wynajem motocykli na miejscu to wydaje mi się że mogą być problemy szybciej skutery.
Karcia Opublikowano 10 Września 2018 Opublikowano 10 Września 2018 24 minuty temu, Mirek78 napisał: Wtrące swoje 3 grosze jeśli chodzi o Korsykę .Jeśli chodzi o prom nie używa się tam telefonu, pamiętaj że jesteś na morzu śródziemnym które nie koniecznie jest w UE .Ja w tamtym roku za odebranie połączenia i rozmowę przez mniej niż minutę zapłaciłem 8zł, sprawdziłem łączność miałem przez jakąś NORWESKĄ telefonię i dlatego mnie policzyło tak drogo ... Teraz już wiem Mirek78 żeby najlepiej nie dotykać tel na promie. W drodze powrotnej odebrałam telefon: rozmowa 6min i 32zl mi zjadło. Dziękuję za te cenne informacje. To był prawdziwy spontan ten wyjazd koniec lipca początek sierpnia, że jednak jedziemy ,mało czasu na przemyślenia. Nasza głupota , ze powrotny prom zaplanowany w dzień..straciliśmy cenny czwarty dzień na pięknej Korsyce. Są plany ,że wrócimy.. I zazdroszczę , że jeździsz tam od 4lat.. tam jest tak pięknie. Dla mnie Raj... Pozdrawiam Dnia 8.09.2018 o 16:02, smarciu napisał: I wciąż mnie ciekawi co mieliście ze sobą, że się wszystko pomieściło z tak dużymi namiotami?! Szacun Twardzielkom i Twardzielom Tak byliśmy zapakowani , nie było tak źle. Namiot sprawia , że jest duży,ale po złożeniu ma chyba ok 60cm długości i nawet 2 mini krzesełka składane weszły.
Mirek78 Opublikowano 10 Września 2018 Opublikowano 10 Września 2018 2 godziny temu, Karcia napisał: To był prawdziwy spontan ten wyjazd koniec lipca początek sierpnia, że jednak jedziemy ,mało czasu na przemyślenia. Nasza głupota , ze powrotny prom zaplanowany w dzień..straciliśmy cenny czwarty dzień na pięknej Korsyce. Są plany ,że wrócimy.. I zazdroszczę , że jeździsz tam od 4lat.. tam jest tak pięknie. Dla mnie Raj... Jeszcze jedna rada jeśli będziecie wybierać się jeszcze raz to miesiąc lipiec jest troszkę tańszy niż sierpień (Francuzi i Włosi maja wtedy urlopy ).Jeśli chodzi o prom bilety kupuje się sporo wcześniej najlepiej miesiąc i lepsze oferty ma Corsica ferries niż Moby .Warto tez zastanowić się nad wypłynieciem z Livorno
Karcia Opublikowano 10 Września 2018 Opublikowano 10 Września 2018 Dziękuję Mirku za te cenne informacje. Patrząc twoją trasą to z Łodzi do Livorno mielibyśmy o 200 km bliżej i można by było zachaczyć o np. Pizę , a o Wenecję wracając. A 200 km krótsza trasa to jest dużo ( 2 godziny na zwiedzanie). Pozdrawiam i dziękuję za informację.
GrzechoCnik Opublikowano 14 Września 2018 Opublikowano 14 Września 2018 Niesamowita ta przygoda. Czytam, oglądam i jakbym tam był z wami.Wysłane z mojego HUAWEI VNS-L21 przy użyciu Tapatalka
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się