Skocz do zawartości
Forum Burgmania

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Mroźny poranek 24 stycznia 2026 roku na Raduni przywitał mnie gęstą, mleczną mgłą, która niemal całkowicie pochłonęła drzewa. Każda gałązka była misternie wyrzeźbiona przez grubą szadź, tworząc wokół mnie nierealny, lodowy krajobraz. Pod kołami roweru czyhał zdradliwy lód, ukryty pod cienką warstwą zmrożonego śniegu. Każdy podjazd wymagał precyzji, a każdy zjazd – stalowych nerwów i pełnego skupienia. Mimo surowych warunków, adrenalina buzowała. Ciszę lasu przerywał jedynie chrupot lodu i rytmiczny oddech. Kask migotał między ciemnymi pniami niczym jedyny ślad życia w tym srogim królestwie zimy. To nie była zwykła przejażdżka, lecz walka o przyczepność w świecie zastygłym w bieli. Po pokonaniu ostatniego oblodzonego odcinka czułem ogromną satysfakcję, której nie dałby mi żaden letni szlak. Radunia tego dnia była wyjątkowo wymagająca, ale jej surowe, styczniowe piękno warte było każdej minuty walki z chłodem.





_______________
Pozdrawiam
Grzegorz

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...