Sympatycy siemik Opublikowano 16 Września 2012 Sympatycy Opublikowano 16 Września 2012 My mamy MAXI a młodsi zaczynają od pięćdziesiątek. http://plock.gazeta....dziewczyny.html
madej Opublikowano 17 Września 2012 Opublikowano 17 Września 2012 To mi raczej wyglada na ciekawy sposob fascynacji dupami
szpadliszi Opublikowano 17 Września 2012 Opublikowano 17 Września 2012 a tak swoja drogą, to za co go zatrzymali i ściagneli na komisariat ? Że sobie jechał w nocy ? Czy , że mamie nie powiedział, a ta wpadła w panikę ? nie bardzo kumam...no ale akcja udana, statystyki podskoczyły o 0,2% na ten miesiąc
Igor Opublikowano 17 Września 2012 Opublikowano 17 Września 2012 Nieletni, to na polecenie matki mogli. No to teraz pewnie nie pojeździ przez jakiś czas.
czaro69 Opublikowano 17 Września 2012 Opublikowano 17 Września 2012 Mógł obgadać sprawę z mamą i wyruszyć rano...A tak pewnie dostanie szlaban na 2 kółka
szpadliszi Opublikowano 17 Września 2012 Opublikowano 17 Września 2012 Trzeba miec fantazję i pieniądze, synku
Klubowicze Domel Opublikowano 17 Września 2012 Klubowicze Opublikowano 17 Września 2012 No cóż, serce nie sługa.
SimonWarka Opublikowano 17 Września 2012 Opublikowano 17 Września 2012 a tak swoja drogą, to za co go zatrzymali i ściagneli na komisariat ? Że sobie jechał w nocy ? Czy , że mamie nie powiedział, a ta wpadła w panikę ? nie bardzo kumam...no ale akcja udana, statystyki podskoczyły o 0,2% na ten miesiąc Wszystko w arcie napisane - zgłoszenie na komendę wiec był poszukiwany dlatego go zwinęli Ach ten czas 50ccm - jakie to trasy się robiło na mniejszych pojemnościach
Maniek Opublikowano 17 Września 2012 Opublikowano 17 Września 2012 Heh dobry typ Ale cóż Czy My z miłości nie robiliśmy szalonych rzeczy? Przyznam że szkoda że chłopak nie dojechał do celu W końcu chciał tylko się z nią spotkać
Klubowicze MAKI Opublikowano 17 Września 2012 Klubowicze Opublikowano 17 Września 2012 To chyba taki wiek ! Ja miałem podobną historię w latach 80-tych.Miałem wtedy Romet- motorynkę.Postanowiliśmy z kumplami wybrać się na biwak do Wierzbin k.Orzysza (poligony wojskowe i JW Karna ), A że wtedy była moda na wojskowe moro (które było zabronione noszenia przez cywili ) ,spakowałem je do plecaczka ,zatankowałem do pełna benzynki (oczywiście była na kartki) i wyruszyliśmy w podróż - A z tego całego podniecenia (bo to była moja 1-sza podróż na moto poza dom 32 km. ) nie powiedziałem nic Matce .Dopiero uzmysłowiłem na miejscu że nikomu nic nie powiedziałem. Po dłuższym namyśle postanowiłem pójść na Milicję z prośbą o poinformowanie tel.sąsiada który był milicjantem a mieszkał visavi mojego mieszkania .Wszystko by się dobrze skończyło ,ale miałem na sobie bluzę MORO i jadąc z powrotem na biwak natknąłem się na patrol WSW . Zatrzymali mnie pytając się - skąd mam mundur i czy wiem że sortów nie można używać przez cywilów .Nie wiedziałem jak się wytłumaczyć w związku z tym zapakowano do Gazika , zarekwirowano bluzę , motorynkę i posadzono na dołek . Na drugi dzień pojawiła się matka z ojcem zapłakana ,bo się okazało że Panowie Milicjanci z komendy Ełckiej nie poinformowali mojego sąsiada ,potem zdali służbę i poszli do domu a szanowne WSW powiadomiło rodziców dopiero na drugi dzień będąc przy okazji w mieście. Dalej to już w domu było wpi....l , szlaban na motor i pół wakacji odrabiania przy pieleniu warzyw. Historia zakończyła się kolegium oraz kwotą 1500 zł.(na stare ) oraz przepadkiem mienia w postaci bluzy MORO . Dzisiaj można się z tego pośmiać ale takie było życie małolata w czasie Komuny bez komórki laptopa i video.Jest co wspominać ?? co??
bogdan201 Opublikowano 17 Września 2012 Opublikowano 17 Września 2012 Siemik Arek Ci tego nie wybaczy, Wy dwaj już wiecie o co chodzi
Arkadiusz Opublikowano 17 Września 2012 Opublikowano 17 Września 2012 Dobra wezwany do tablicy tłumaczę. Mistrz kierownicy "młody" taki ma przydomek nadany przeze mnie, jest sympatycznym młodzieńcem, (rozmawiałem z nim osobiście), skuterkami, motorynkami interesuje się od 10 roku życia jest pasjonatem po prostu, a że wyjechał akurat wtedy, no cóż taki impuls. Trzeba dodać do tego, że młody miał do pokonania około 400 km i tu wielki szacun. Jakież było zdziwienie matki, kiedy jej powiedziałem, proszę Pani ja też jeżdżę skuterem, nie wierzyła, ale jak jej pokazałem "skuter" którym przyjechałem do pracy, nawet się uśmiechała. Mówiła mi wie pan, bo on tylko skutery i skutery i to mu w głowie. Ale pomimo wszystko zażądała by syna zawrócić do domu, nie było innego wyjścia jak tylko to uczynić, (osoba nieletnia). Młody zna już nasze forum, tzn. znał je wcześniej i powiedział, że jak tylko zrobi prawo jazdy od razu będzie użytkownikiem forum Burgmanii. Tak, że on to wszystko czyta i wyrabia sobie zdanie o prawdziwych maxiskuterowcach. Ma nauczkę, z matką doszedł do porozumienia, wszystko zakończyło się szczęśliwie, jedynie mamusia poniosła koszty finansowe (musiała odebrać syna ze skuterem), szlabanów nie powinno być dużych, choć jakaś kara ma być. Fakt wybrał zbyt późną godzinę śmigania. Ale chłopak miał opracowaną strategię dojazdu do celu na 5 +, obliczone paliwo, dodatkowe bańki z paliwem, wyliczone by starczyło mu do celu, jechał na mapę, nie jakieś tam nawigację i tu duży szacun, chłopak myślał naprawdę pozytywnie, zgubiła go tylko zbyt mała ilość lat. Będzie z niego Burgmaniak (twardziel). A pogoda wtedy nie rozpieszczała, wiatr, deszcze itd. Ale jak powiedział, on uwielbia jednoślady, a najlepiej by z nich nie zsiadał. Czy my byliśmy inni ? Pozdrawiam. Ps. Maki - SZACUN!!!
Administrator 𝕄𝕒𝕣𝕚𝕦𝕤𝕫𝔹𝕦𝕣𝕘𝕚 Opublikowano 17 Września 2012 Administrator Opublikowano 17 Września 2012 No cóż... za małolata krew (i nie tylko ) buzuje a rozum nie zawsze nadąża za emocjami. Już prawie, już się z gąską witał, już czuł że za chwilę.... a tu lipa Za parę lat na maxi jak wskoczy to zanim matka się zorientuje już będzie z powrotem w domu... pod prysznicem
didi Opublikowano 17 Września 2012 Opublikowano 17 Września 2012 proszę Pani ja też jeżdżę skuterem, nie wierzyła, ale jak jej pokazałem "skuter" którym przyjechałem do pracy, nawet się uśmiechała. Mówiła mi wie pan, bo on tylko skutery i skutery czyli masz zły wpływ na "młodego" ... pewnie bez Twojego "złego" wpływu ukradł by auto i pojechał
SimonWarka Opublikowano 17 Września 2012 Opublikowano 17 Września 2012 Z ciekawości, możesz zdradzić jakim dokładnie modelem sprzętu śmigał? Odblokowane chociaż te 50ccm?
siux Opublikowano 18 Września 2012 Opublikowano 18 Września 2012 Miałem dawno temu podobną przygodę do "młodego" - Kielce -Solina. Mnie udało się dotrzeć do celu ,więc osiągnąłem co chciałem Wycieczka nie była co prawda na motorowerze ,bo to zima była ,ale... Miałem przygody po drodze. Ze względu na b.późną porę jako miejsce noclegu wybrałem sobie ławeczkę na przeciwko takiej sporej górki. Spałem po kilkanaście minut na niej i aby nie zamarznąć biegałem pod tą górkę. Z tego co pamiętam nie spałem 65 godzin wtedy. Po powrocie do domu usiadłem przy stole. Matka poszła nalać mi zupy do kuchni ,a ja w tym czasie już spałem na tym stole Co do przygody MAKI to cóż... tym panom z WSW ładnie wyczyścili pod czaszką propagandą.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się