Skocz do zawartości
Forum Burgmania

Wypadek z winy sprawcy


adi760303

Rekomendowane odpowiedzi

Mam takie pytanie. Miałem wypadek z winy kierowcy samochodu (wymusił pierwszeństwo zawracajac na drodze -i nie zobaczył mnie) - uszkodzeniu uległ Suzuki Burgman 125 K7 z roku 2007.

I mam pytanie. Bo sprawa rozchodzi się o to że warta oszacowała mój skuter na 6300 (infosystem) gdzie wartość rynkowa wg. eurotax wychodzi 7850 zł.

I w tej sprawie sie odwołuje - czy do oszacowania wartości większej niz Warta zrobiła - moga prosić mnie o fakuturę zakupu czy umowę kupna sprzedaży? ktore nawet nie mam (gdzies ją podziało)

I jeszcze jedno - motocykl jest uszkodzony (cały przód wszystkie przdonie plastiki i prawe) i lagi porysowane - wg. aso cena naprawy to 6200 :msn-cry: natomiast wg. warty 3500 zł a cena wraku 2800 (gdzie cena 1300 ciezko było by osiągnąc przy sprzedazy)

1.Czy ktoś z was wie jak mozna wywalczyc cene rynkowa z tej wyzej granicy niż niższej?

2. Jak zanizyc wartość wraku?

3. i jak warta oszacowala koszty 3500 zł jak to jest nie realne.

Czym wiecej czytam o TU tym więlszy mętlik

Dzięki za jakies info i ewentualną pomoc.

Odnośnik do komentarza

Witam.

Trochę już likwidowałem szkód jako pracownik ubezoieczeniowy i z przykrocią muszę stwierdzić, że takie poczynania ubezpieczyciela jest standartem. Także nie martw się, że to Warta. Równie dobrzę może to być PZU i co gorsza Alians. Wracają co tematu.

-Niestety wiarygodnym dla sądu jest wycenia infosystem lub infoexpert. Eurotax bierze przeważnie US.

-Jeżeli Warta wyceniła skuter na 6300 to przy wycenie naprawy serwis wycenił na 6200 to jestes wygrany. Nie przekroczyłes magicznego progu 100% wartosci.

- Warta może prosić o umowę kupna. Wartosć na umowie nie ma znaczenia do wyceny wartosci skutera bezposrednio przed szkodą. To może być ich zaczepksa do przeciągania likwidacji.

- Proponuję zabrać wszystkie protokoły oględzin + wycenę i udać się z tym do rzeczoznawcy. Znając życie napewno Ciebie oszukali. Nie licz na obiektywizm Warty.

- Poza tym proponuję obecnie zabrać pieniądze jakie proponują ( BEZ PODPISANIA UGODY!!!!! ). Wówczas nie napiszą już, że kolizja nie miała miejsca, a Ty będzie miał pieniądze na założenie sprawy w sądzie. Pamiętaj, że w każdym momencie masz prawo do wglądu do akt. Możesz robić sobie zdjęcia. Za ksero mogą kasować. Jak będziesz miał pytania to mogę służyć radą pod tel. 790-343-005. Ogólnie temat rzeka.

Ps. Twój przykład to typowy wykręt ubezpieczyciela. Zawsze próbują nas okrasć srednio ok. 50%.

Odnośnik do komentarza

Podłączając się pod temat co w przypadku jeśli sprawcą jest np osoba piesza? kto wtedy pokryje koszty naprawy naszego skutera?

Tylko sprawa cywilna o odszkodowanie w tym przypadku pozwala myśleć o odzyskaniu $$$.
Odnośnik do komentarza

Hej,

A to nie jest tak, że robimy to z OC tamtego samochodu - oddajemy do serwisu Suzi, rozliczamy z faktur i mamy resztę w poważaniu?

Ja tak robiłem i sie nie przejmowałem wyceną ubezpieczyciela, bo jedynym wyznacznikiem jest faktura za naprawę i wartość na niej (do zapłacenia przez ubezpieczyciela).

Inaczej sytuacja wygląda gdy chcresz kasę bez pokazywania faktur i jeszcze inaczej gdy robisz to z AC (wtedy ma znaczenie wartość skutera przed zdarzeniem i wysyokość polisy).

No i tak jak pisze Donio, możesz wziąć to co dają jako "część bezporną" (nie podpisuj żadnego papierka że jesteście rozliczeni i nie będzie więcej wniosków z Twojej strony), a o resztę wtedy walczysz na podstawie faktur.

Pozdrawiam

Profek

Odnośnik do komentarza

Sposób rozliczenia nie ma wpływu na tak dużą różnicę w odszkodowaniu. Odszkodowanie kosztorysowe naliczane jest na podstawie w/w programów. Rozliczenie fakturowe wg. faktur (nie muszą być faktury serwisowe). Róznica ok 10-20%. Choć może się zdażyć, że mniejsza. Jednak przy każdym z rozliczeń musimy pamiętać iż nie możemy przekroczyć 100% wartosci pojazdu (wyłączenie dotyczy pojazdów zabytkowych). Jeżeli przekroczymy 100% (w tym przypadku 6300zł) wówczas ubezpieczyciel ewentualnie zapłaci wspomniane 6300, a resztę będziesz musiał zapłacić sam. Serwis wezwie Ciebie do zapłaty różnicy.

Nie mylcie pojęć, że jak oddam skuter/motor/auto do serwisu to mnie nic nie obchodzi!!!! Przy małych szkodach może tak, a przy dużych już nie.

Teraz przyszła mi jeszcze jedna ważna wskazówka. Patrząc na przykład adi760303 to myslę, iż Warta zrobiła szkodę całkowitą i dlatego policzyła wartosć pozostałoci (wraku) i odliczyła od wartoci skutera przed szkodą. W tym przypadku adi musi zakwestionować wartosć skutera w dniu szkody (ocena rzeczoznawcy) plus wartosć uszkodzeń.

Ps. U mnie rzeczoznawcy na wycenę skutera i szkody biorą od 250-400zł wzależnosci od ilosci pozycji. Dlatego warto skorzystać z pomocy doswiadczonych rzeczoznawców

Odnośnik do komentarza

Albo zrobić ponowną wycenę przez tzw. "lotnego rzeczoznawcę" najlepiej w innym województwie. Tak robiłem z AC przy aucie, PZU chciało mnie skroić na kilka tys. na wartości auta, a sprawa była na granicy 70% wartości auta. Niestety rzeczoznawca doliczył rzeczy, które nie były wynikem tego zdarzenia drogowego i z kosztorysu wynikało, że przekraczam 70% i wówczas szkoda całkowita i tracisz auto i dostajesz psie pieniądze. Więc oddałem auto do zakładu, który wezwał lotnego ten zbadał sprawę i podliczył tak jak było po prawdzie tylko te rzeczy z wypadku (pomijając inne obtłuczenia z przeszłości), zmieściłem się w % i zrobili mi auto na cito, oczywiście za niewielką dopłatą ;) Nie wiem czy ten sposób pomoże coś przy skuterze...

Odnośnik do komentarza

Bez różnicy skąd weźniesz rzeczoznawcę. Może to byc np PZMOT. Jak adi zrobi właściwą wycenę wówczas zobaczy ile chcą go oskubać. Najlepsze jest to, że ubezpieczyciele oszukując poszkodowanych tak naprawdę nie odpowiadają przed nikim. Jeden klient próbował nas (ubezpieczyciela) przywołać do porządku poprzez Rzecznika Ubezpiechonych i przez KNF. I okazało się, że mimo racji poszkodowanego te dwie instytucje nie mogą w żaden sposób wpłynąć na postępowanie ubezpieczyciela. Klient poszedł do sądu i wygrał, a URZ i KNF okazał się niewydolny

Albo zrobić ponowną wycenę przez tzw. "lotnego rzeczoznawcę" najlepiej w innym województwie. Tak robiłem z AC przy aucie, PZU chciało mnie skroić na kilka tys. na wartości auta, a sprawa była na granicy 70% wartości auta. Niestety rzeczoznawca doliczył rzeczy, które nie były wynikem tego zdarzenia drogowego i z kosztorysu wynikało, że przekraczam 70% i wówczas szkoda całkowita i tracisz auto i dostajesz psie pieniądze. Więc oddałem auto do zakładu, który wezwał lotnego ten zbadał sprawę i podliczył tak jak było po prawdzie tylko te rzeczy z wypadku (pomijając inne obtłuczenia z przeszłości), zmieściłem się w % i zrobili mi auto na cito, oczywiście za niewielką dopłatą :) Nie wiem czy ten sposób pomoże coś przy skuterze...

Przy AC każdy ubezpieczyciel określa procentowo kiedy następuje szkoda całkowita i jest to z regóły 70%. Jest to umowa cywilnoprawna zawarta pomiędzy ubepcieczycielem i ubezpieczonym. W takiej umowie ten zapis jest prawnie dozwolony. Natomiast przy szkodzie z OC ubezpieczyciel nie ma prawa określać takiej granicy. Musi wypłacić odszkodowanie do 100% wartości.

Odnośnik do komentarza

Na razie odwołałem się od pierwszej wyceny Warty - z powodu zaniżenia wartości motocykla, nie uwzlednienia pewnych elementów które uległy uszkodzeniu (np. lagi są zrysowane a to powoduje ich bezwartościowość w dalszej odsprzedaży)

Nowy pan rzeczoznawca stwierdził że rzeczywscie została zle oszacowana wartość pojazdu. Poiwedział ze zawsze do wartości pojazdu (tą którą teraz wyceni) mogę naprawiac w salonie Suzuki. Oraz ze moze sie opłacic naprawić w systemie tzw gospodarczym czyli np. teraz wyliczna wartosc pojazdu na 7400 - koszty wraku teraz na 1500 zł - wiec zosaje 4900 na naprawe - jak wiadomo w serwisie nie ma szans - ale mysle ze tak do 2000 tys mysle zedal by sie naprawić - ale musze sie dowiedziec co z lagami i ewentualnie innymi szkodami.

albo pozostaje mi odebrac kwote rynkowa a niech wrak sprzdadza a za pieniadze kupic inne burgmana moze nawet lepszy rocznik - ale teraz na allegro to wiekszosc wypicowanego złomu :( a tutaj przynajmniej widzialem co mam...

Ps. wczesniejszy rzeczoznawca nawet chcial malowac elementy :( na co nowe rzeczoznawca był mocno zdziwiony.

Odnośnik do komentarza

Witam.

Dzisiaj dostalem odpowiedz z Warty.

cena pojazdu 7 tys - wywalczylem podniesienie

cena wartości pojazdu na dzien ustalenia szkody 3 tys (nikt tego nie kupi za taką kase)

wysokosc szkody w poojezdzie (wr - wpu) 4 tys

Szkoda całkowita ponieważ wg. ich wyceny naprawa to 9 tys zł.

I teraz:

Chce aby ubezpieczalnia wyplacila mi wartość pojazdu czyli 7 tys - a wrak sobie sprzedała lub jak ma ochote to moze mi go zostawić ale nie w cenie 3 tys (uszkodone lagi itp).

Jak to można załatwić? czy warta ma obowiązek wyplacic mi wartość rynkową motocykla jezeli nie chce wraku.

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...