Skocz do zawartości
Forum Burgmania

Czy jest sens szukać AN650 do ok 8000zł


bintom

Rekomendowane odpowiedzi

Witam. Jestem nowy na tym forum. Motocyklem w moim typie jest Honda ST1300 czyli popularna Pan European. Niestety jest jeszcze po za moim zasięgiem. Mój budżet to ok. 8000zł może stówka czy dwie powyżej. Do tej pory jeździłem Suzuki gsxf750 . Niestety brakuje mi tu wygody i sylwetki bardziej turystycznej. Pomyślałem sobie o skuterach. W mojej okolicy znalazłem dwa , niestety to t-maxy . Przymierzyłem się, przejechałem i nawet mi się to podoba. Jednak bardziej jestem za Burgman AN650 ze względu na większą moc i skrzynie biegów z możliwością manualnej zmiany.

Pytanie brzmi czy warto próbować szukać burgmana w moim przedziale cenowym ? Głownie chodzi mi o bdb stan techniczny. Jeśli sprzęt jest po małym ślizgu i nie przeszkadza to w jeździe to sprzęcik może być ( z biegiem czasu to sobie zrobię ) . Czy lepiej szukać T-maxa . Ten którego oglądałem to :

http://otomoto.pl/ya...0-M3281908.html

blisko mam też do

http://otomoto.pl/ya...a-M3144299.html

Proszę o odp. BINTOM

Odnośnik do komentarza
  • Sympatycy

jeśli chodzi o wygodę jazdy + pakownośc to tylko Burgman 650 (KRÓL), T-MAXem nie jeździłem... Jeśli zakup używanego - to niezależnie co - omijaj niepewne "cudowne okazje cenowe". Ja np kupiłem swego Burka od innego forumowicza, dwa lata temu, nie miałem z nim żadnych kłopotów (odpukac). Czekam teraz na odsłonę nowego KRÓLA - ma byc jesienią, jeśli mi się spodoba to będę wymieniał, tak więc istnieje szansa realna, że mój skut będzie do kupienia jesienią lub wiosną...

Odnośnik do komentarza

stałem przed podobnym dylematem ( jeszcze nie zmieniam, ale juz sie rozgladam ) - T-max vs. burger 650

Bardzo pomógł mi ten artykuł :

http://www.burgmania...mid=129〈=pl

Dzięki, też go czytałem. I co wybrałeś? Najbardziej mi pasuje ST1300, bo jest to motor uniwersalny. Mam ochotę potoczyć się po mieście , czy okolicy to podnoszę owiewkę do góry. Innym razem przychodzi mi ochota pośmigać po autostradzie ile fabryka dała obniżam szybę na maksa i gnam . Tego szukam też w skuterze. T-max podoba mi się, ale oferuje jedną z tych opcji ( szyba zwykła , turystyczna, sportowa ) miałem przyjemność jechać ze szybą sportową. Do polatania ostrego fajna sprawa, ale już wolniej ochrona jest mała. Mam 185 cm wzrostu i muszę się garbić.

Z tego wychodzi mi raczej jednak na burgmana.

W przyzwoitej odległości od siebie mam coś takiego. Zdjęcia słabe, ale jakoś wygląda

http://allegro.pl/su...2526974081.html

Np. ten od razu wydaję się lipny

http://allegro.pl/su...2531866864.html

To samo, lipa

http://otomoto.pl/suzuki-inny-burgman-650-M3057656.html

Odnośnik do komentarza

Jeździłem Tmax-em 2001r. - jeszcze na gaźnikach, obecnie AN650. Jeżeli chodzi o komfort, uniwersalność, przede wszystkim pakowność to AN650 bije Tmax-a w każdym wymienionym aspekcie. Jeżeli chodzi o awaryjność i o trwałość to podejrzewam, że wybierając z pośród starszych maszyn pewniejszym wyborem będzie Tmax. Kupując AN650 z pierwszych roczników musisz zwrócić szczególną uwagę na stan techniczny bo później może to być niezła skarbonka.

Pamiętaj, że Burgmany z roczników 2003-2005 nie miały elektrycznie regulowanej szyby co sprawia mniejszą uniwersalność - tak jak pisałeś miasto - trasa.

Roczniki od 2005 mają poprawioną skrzynię biegów CVT (tutaj chodzi tylko wyłącznie o brak terkotania na wolnych obrotach, problem łożysk pozostał)

Skrzynie biegów czyli jej bolączki - terkotanie i łożyska naprawia nasz forumowy kolega Czarny Mirek z Hajnówki. Koszt takiej regeneracji skrzyni czy wręcz poprawienia fabryki waha się od kilkuset do kilku tysięcy złotych w zależności jaki jest wyjściowy stan skrzyni.

Odnośnik do komentarza

bogdan201 zaczynasz odbierać mi ochotę na burgmana. Nie będzie mnie stać na rocznik 2005, nie mówiąc o nowszym. Czyli będzie mi bardzo trudno kupić coś co nie będzie skarbonką :laugh: . I jeszcze ta regulowana szyba, nie wiedziałem , że starsze maszyny tego nie miały :laugh: . Kurcze, nie wiem co mam robić, żona więcej kasy mi nie pozwoli inwestować w sprzęt , bo za kilka miesięcy urodzi nam się dzidzia :clapping:

Odnośnik do komentarza

Takie jest życie. Lepiej żeby teraz ostudzić Twój zapał niż później mamy czytać Twoje posty w stylu: "ratunku Burgman stanął - pomocy" :clapping:

Odnośnik do komentarza

Dzięki, też go czytałem. I co wybrałeś? Najbardziej mi pasuje ST1300,

Heh , Pan European .. ehh. Niestety, ani mnie na niego nie stać , ani nie jest na tyle poręczny, żeby spełniał swoje zadanie ( skuterem dolatuje do pracy + wieczorami do kumpli , do garażu ).

Oczywiście, jak większość ześliniłem sie na burga 650 , ale ... trochę mi to stygnie , problemy z CVT zdarzają sie, a koszty napraw sa wręcz kosmiczne. Piękna maszyna, ale .. no właśnie. Dla mnie to ma jeździć. Mam o to dbać , a skuter ma latać. Nie chce jeździć i cały czas słuchać, czy mi cos ponadnormatywnie nie terkocze w skrzyni .. Tym bardziej, ze na burga powyżej 2005 roku tez mnie stać nie będzie.

Osobiście rozważam jeszcze Aprilie Atlantic 500 - piękny Lincoln , świetnie mi sie tym latało i poważnie myślę o powrocie wiosną . Dodatkowo ceny używek sa przystępne .

zdjcie0209o.jpg

Kurcze, nie wiem co mam robić, żona więcej kasy mi nie pozwoli inwestować w sprzęt , bo za kilka miesięcy urodzi nam się dzidzia

Podpowiem Ci , jako świeżo upieczony tata – jak chcesz kupić 2oo , zrób to :clapping:

Z jednej strony powinno się szukać, kupować na chłodno itd… Jak Ci smyk się urodzi, nie będziesz miał czasu , siły , kasy i chęci . Zwariujesz na punkcie małolata i zakup odłożysz o 1 sezon. Ale.. wystarczy 9 miesięcy i …

imag0136o.jpg

:laugh:

Odnośnik do komentarza

Z tą niespodziewanie padającą CVT i kosmicznymi kosztami nie ma co przesadzać, wiele egzemplarzy, którymi jeżdżą forumowicze przechodziło już regenerację skrzyni u Mirka. Zakup takiego egzemplarza minimalizuje ryzyko niespodziewanej awarii. Co innego kupno sprowadzonej igiełki z 2003 roku z np. Włoch z przebiegiem 21 000km od handlarza. :clapping:

Ciekawostka:

Porównując Tmax-a 2003 z Burgmanem AN650 2003. Ilość czujników, kostek połączeniowych oraz długość instalacji elektrycznej Burgmana będzie jakieś czterokrotnie większa od porównywanego Tmax-a. WIadomo starsza elektronika potrafi płatać figle.

Poprostu AN650 jest bardzo skomplikowany technicznie i elektrycznie w stosunku do innych skuterów z tych lat.

Odnośnik do komentarza

Poszukaj Silver Winga, to taki Burgman ktory sie nie psuje :kicking:

Kurcze, jakoś on mi najmniej podchodzi. Jest taki .... nijaki . Nie ma tego czegoś w sobie.

Jeśli chodzi o burgmana to im więcej czytam tym mniej jestem do niego przekonany. Mam teraz GSX750F i nie jestem przyzwyczajony do ciagłego przejmowania się awariami. W tych motocyklach wymienia się olej , smaruje łancuch i lata cały sezon.

Powiedzcie mi jak powinna zachowywać się skrzynia w skuterze. Np chodząc na wolnych obrotach może troszkę ciągnąć do przodu? Jak można sprawdzić, że ta skrzynia jest OK , a ta do niczego ? Przepraszam za takie laickie pytanie, ale nigdy nie miałem skutera .

Odnośnik do komentarza

W Tmax-e i AN650 jest odśrodkowe wielotarczowe sprzęgło, które chodzi w oleju. Zarówno w jednym jak i drugim po rozgrzaniu koło napędowe delikatnie obraca się jeżeli motocykl postawiony jest na centralce.

Jest to normalny objaw w pełni sprawnym motocyklu.

Odnośnik do komentarza
  • Sympatycy

Kurcze, jakoś on mi najmniej podchodzi. Jest taki .... nijaki . Nie ma tego czegoś w sobie.

Jeśli chodzi o burgmana to im więcej czytam tym mniej jestem do niego przekonany...

Dwa lata temu miałem identyczny dylemat i przemyślenia, zdecydowałem się na AN650 bo FJS poprostu nie podobała mi się. Do dzisiaj-nie żałuję, ba, nawet zadowolony jestem z dokonanego wyboru. Myślę że analogicznie jest gdy ktoś choppera szuka-HARLEY jest legendą, ale ktoś mu podpowiada-"bierz japończyka- nie psuje się, a Harleya nie zdążysz naprawiać..." Jednak zdaje się, że właśnie najwięcej chopperów na świecie pochodzi z fabryki z Milwakee...pomimo ich ceny-o czymś to świadczy.

Odnośnik do komentarza
  • Administrator

Kurcze, jakoś on mi najmniej podchodzi. Jest taki .... nijaki . Nie ma tego czegoś w sobie.

Ma! Tym czymś jest >bezstresowa eksploatacja<... a wracając do pytania... 8 tpln i dobry, sprawdzony An 650- cienko to widzę.

Odnośnik do komentarza

Niezłą alternatywą w Twoim przypadku uważam, że jest jakiś skuter z silnikiem Master 500cm3. Ja napalałem się na SilverWinga 600 ale trochę budżet za mały miałem, potem stwierdziłem że skuter ma być alternatywą dla samochodu, a SW 600 spalałby niewiele mniej od mojego auta i ostatecznie w garażu stanął Satelis 500. Trzeba się tylko przyzwyczaić do kultury pracy 1 cylindra (jak ktoś jeździł 2 cylindrowym) a poza tym póki co nie narzekam (nabiłem dopiero kilkaset km). Z opinii użytkowników Master 500 jest mało awaryjny i spalanie też ma nie wysokie, a jak na pierwszy skuter/motocykl to i ktoś może powiedzieć że za mocny. Z Masterem 500 masz m.in. Satelisa, Atlantica, X9.

Odnośnik do komentarza
  • Sympatycy

Mariusz - nie uogólniaj, skuter, który posiadam, dotychczas mnie nie zawiódł - 2003r, 26tkm, nie sądzę aby był "kręcony" licznik. Poza tym "to coś" to nie tylko ma być "bezstresowa eksploatacja", no chyba, że skuter służy tylko jako "wołek do przewożenia" - ale, błagam, NIE ZAWIEDŹ MNIE - nie mów, że skutery - nie są również Twoją pasją ...

Podam przykład - jeżdżę rowerem - zwykły trekking - 15 lat - zero napraw, tylko eksploatacyjne wymiany, mój przyjaciel ma złożony, specjalnie na zamówienie dla Niego rower za około 20 tys PLN, nie wiem po co taki rower??? On mi odpowiada, że jest to Jego spełnienie marzenia - myślę, że właśnie teraz ten "składak" ma dla Niego - "to coś"...

Odnośnik do komentarza

Każdy ma swojego "bzika" na jakimś punkcie . Dobrze jeśli jest to moto czy każda inna pasja oprócz stania pod budką z piwem :hammer: . Ja od zawsze kochałem wszystko co ma koła i silnik, Nawet nie pamiętam tej pierwszej chwili kiedy prowadziłem, bo jeżdzę od kiedy pamiętam. Kiedyś jeszcze na kolanach ojca jak nie sięgałem pedałów w aucie czy na zbiorniku paliwa w moto.Praca zawodowa nawet to też jest motoryzacja w pewnym sensie , bo jestem specyficznym kierowcą zawodowym . Dla swojej pasji i spełnienia marzeń taki człowiek jest dać dużo, niekiedy nawet dużo za dużo. Dobrze jest wtedy mieć żonę, która ma inną pasję i wytłumaczy , że nie tylko pasją ludzie żyją. W tym wypadku u mnie to jest dzidziuś.

To się rozpisałem ;)

Jeśli chodzi o Twoje propozycje ( wicher69 ) to najczęstsze opinie jakie spotykam - Nie kupuj włocha - . Często jest to powtarzane na tym forum. Będę się tego trzymał, po pierwsze nie bardzo mi się podobają. No i jeszcze minus, w razie ślizgu trudno z częsciami zamiennymi ( tylko serwis i ich ceny ) . Dla mnie wybór to ta trójca o której pisałem wcześniej,a właściwie nawet dwójka :D

Odnośnik do komentarza

najczęstsze opinie jakie spotykam - Nie kupuj włocha - . Często jest to powtarzane na tym forum. Będę się tego trzymał, po pierwsze nie bardzo mi się podobają. No i jeszcze minus, w razie ślizgu trudno z częsciami zamiennymi ( tylko serwis i ich ceny ) . Dla mnie wybór to ta trójca o której pisałem wcześniej,a właściwie nawet dwójka :)

- włoskie skutery są tak samo dobre, jak wspomniane przez Ciebie . Jedne i drugie mają swoje słabe punkty

- częsci zamiennych dużo wiecej i są dużo tańsze , jest sporo kompletnych skuterów przywiezionych na cześci

Odnośnik do komentarza

Mariusz - nie uogólniaj, skuter (...)dotychczas mnie nie zawiódł - 2003r, 26tkm,(...)

Boochos, proszę nie bierz tej mojej uwagi osobiście :( . Pisane o skuterach "bezawaryjnych" przy przebiegu 26 tkm nie jest roztropne, taki skuter powinien być dopiero dotarty, a nie się rozpadać i wymagać napraw...

Rozumiem, jak ktoś napisze, przy przebiegu 80- 100 tkm, miałem to, to i tamto do wymiany, ale 26 tkm? Wymiana oleju i heja do przodu...

PS. Nie ma sensu znowu polemizować na temat przebiegów i napraw, ale jak czytam, że komuś poważnie psuje się sprowadzony z Włoch czy Francji z "przebiegiem" 20 tkm skuter, to jest to dla mnie dość dziwne... I najczęściej takie skuty nie mają książki z udokumentowanym przebiegiem. Przypadek :) ?

Jednocylindrowe skutery o pojemności 125 ccm hulają spokojnie (użytkowane z głową, a nie zajeżdżane) po 40- 50 tkm bez żadnych remontów, a dwucylindrówka o pojemości ponad 400 ccm ma się juz wcześniej rozpaść?

Odnośnik do komentarza

Pojawiło się coś nowego stosunkowo niedaleko ode mnie. Co o tym myślicie ?

http://otomoto.pl/suzuki-burgman-650-M3255645.html

Piszecie , że do rocznika 2005 nie było elektrycznej szyby. Pytanie brzmi, czy można szybę regulować chociaż ręcznie ? Jestem dość wysoki i nie lubię zbyt mocnego wiatru.

Odnośnik do komentarza

Jestem po rozmowie z właścicielem tego burgmana. Gość przyjemny i widać, że zna się w temacie. Miał kilka burgmanów, nawet teraz ma jeszcze takiego samego tylko z rocznika 2010.

Z tego co mówi to jak go kupował był po lekkim ślizgu. Naprawa polegała głownie na malowaniu. W jednym miejscu był ubytek plastiku i zostało to zaklejone wlotem powietrza. Widać to na zdjęciu ( lewa strona ) . Po pytaniu o skrzynie, odpowiedział, że nie jest nowa i słychać ją na wolnych obrotach . Ciągnie dobrze i żadnych innych objawów nie ma. Czy to że ją słychać to objaw kończenia się skrzyni czy ten typ tak ma i pojeździ z tym jeszcze następne 40k km ?

Jak dla mnie gość wydaje się konkretny i jestem gotów go odwiedzić, tylko czy warto ? ( co z tą skrzynią ) ?

Odnośnik do komentarza

Ja też w kwietniu nie chciałem oglądać włochów tak jak TY, ale mój plecaczek zakochał się w Aprilii Scarabeo 500 i nie było dyskusji, że to nie japończyk. Od połowy kwietnia zrobiłem 6000 km. i nie narzekam, a dzięki temu, że to włoch za 8000 mam 2006 r. i udokumentowany przebieg 27000 km. Więc warto się 3 razy zastanowić. Zadbane japończyki trzymają cenę, a części do Burgmana też nie są najtańsze, już nie wspominając o ekonomice włoskiego mastera 460 cm3, gdzie cięzko z plecaczkiem wycisnąć mi więcej niż 4,5 litra na 100 km.

Odnośnik do komentarza
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...