Skocz do zawartości
Forum Burgmania

Czy damy radę skuetrem o poj 200ccm pojeździć?


Logi

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,

Planuję z moją drugą połówką urlop. Taki krótki na kilka dni. Wpadł nam do głowy wyjazd skuterkiem w góry, chyba Zakopane, może Szkalrska Poręba. Głupie pytanie mam:

Czy damy radę w 2 osoby na jednym skuterze o pojemności 200ccm (Piaggio X9 200ccm) dojechać do Zakopanego i wrócić do Warszawy? Jakoś specjalnie przygotowywać sprzęt? Głównie chodzi mi o pojemność silnika. Czy nie będzie za mała. Acha drogi raczej boczne, chcielibyśmy pozwidzć jakieś małe miejscowości.

Pozdrawiam

Odnośnik do komentarza

Myślę, że dacie radę bez większych problemów.

Paradoksalnie to nie mała pojemność silnika (która wcale tak mała nie jest) będzie Ci doskwierać.

Raczej we znaki może dać Ci wygoda kanapy i jakość tych bocznych dróg (kwestia wielkości kół).

Powodzenia! !OK

Odnośnik do komentarza

Kiedyś na innym forum gość opisywał swoją wyprawe z Warszawy do Zakopanego na Piaggio Hexagonie 180. Jedyne co się działo to się grzał, tak to cała reszta poszła bez żadnych awarii.

Myśle, że powinniście być spokojni o sprzęt i nic innego tylko pozostaje mi życzyć wam miłego pobytu w górach :)

Szerokości i Przyczepności życze Kolego !tut

Odnośnik do komentarza

Ja również posiadam 200ccm i robie nim wycieczki dalższe i bliższe przez 2 lata posiadania nawinąłem na koła 13tyś km co myślę, że nie jest złym wynikiem :) tym bardziej iż zeszłe lato do najcieplejszych nie należało :( A kiedyś jak byłem w Giżycku pod namiotem ze znajomymi na nasze pole przyjechała para z Warszawy na Kymco Super9 czyli pojemność kieliszka whist dziewczyna miała na plecach ogromny plecak ze stelarzem ale dali rade bo obiecali sobie że to będzie ich wspólna wakacyjna przygoda na !scooter :ph34r: Tak więc nie zastanawiaj się i ruszaj w drogę a ja czekam na foto-relację! :)

Powodzenia!

Odnośnik do komentarza

[...] przyjechała para [...] na Kymco Super9 [...] dziewczyna miała na plecach ogromny plecak ze stelarzem [...]

[

Zajebiste! Skąd wziąć taką dziewczynę, któa chce jeździć w takich warunkach (W-wa -> Giżycko na pięćdziesiątce!) i jeszcze wozi napchany plecak stelażowy na plecach? Dziewczyna SKARB!

Moze to była miłość?

Zaraz zarobię za OT :-(

Odnośnik do komentarza

Spokojnie dacie radę dojechać w góry na swojej ,,200-tce'' . Byłyby kłopoty z pokonaniem takiej trasy na ,,50-tce''chłodzonej tylko powietrzem. Rok temu w lecie pojechałem właśnie w góry z Bydgoszczy do Zakopanego, dystans 590 km przejechany w ok. 10 godzin na Yamaha Majesty 250. Dojechać w góry z daleka to naprawdę wielka frajda. Góry czekają na Was, !scooter . pozdrawiam Wojtek

Odnośnik do komentarza

To ja też dołożę się swoimi wspomnieniami. Na Simsonach S50 (3 szt.) pojechaliśmy z Krakowa nad morze, dokładnie do Gdańska, objechaliśmy wybrzeże i od Szczecina powrót na południe. Spaliśmy na plaży w śpiworach, zrobiliśmy po drodze jeden średni remont i uważam te wakacje za jedne z lepszych w życiu. Mieliśmy wtedy z kolegami 15-16 lat, rodzice myśleli że jesteśmy na działce u kolegi (w Gdowie). Super było:D

Pozdrawiam,

W.

Odnośnik do komentarza

Dojedziecie spokojnie,tylko aby go nie przemeczac,w miare daj jemu odpoczac.Ja na swojej vedze 125 bylem na Litwie w Palandze,w Pradze i tez byl troche obciazony.Wiecej wiary troche oleju na dolewki i dojedziecie.Gdyby nie tacy ludzie z marzeniami to czlowiek nie wyladowalby na ksiezycu.Zycze powodzenia

Odnośnik do komentarza
  • Sympatycy

....

Raczej we znaki może dać Ci wygoda kanapy

...

Powodzenia! !OK

Nie przesadzałbym z tym stereotypem kanapy w X9. Trochę czasu

już jeżdżę tym sprzętem, jakiejś specjalnie wytrzymałej d..y

nie mam i daję radę zbiornik spalić bez zatrzymywania.

Oczywiście najwygodniej jest robić przerwy co 100 - 150 km.

pzdr

Odnośnik do komentarza

ja swoją vespą 300 na trasie do 200 km bez bólu dupska !scooter

prędkość podróżna 90-110 km/godz więc tiry mnie nie wyprzedzają !OKK

silnik trzyma prawidłową temperaturę cały czas

góry i górki nie robią żadnego wrażenia na pojeździe !OK

Odnośnik do komentarza

No i ambitny plan na wyprawę (na rozgrzewkę 200km od Warszawy) wziął w łeb. Jakieś 10 km od domu, stojąc na światłach w oczekiwaniu na zielone światło, poczułem mega mocny zapach rozgrzanej benzyny. Prawdopodobnie pękł wężyk doprowadzający benzynę do gaźnika. Cieknie tuż przy króćcu na gaźniku. Ledwo dałem rade dojechać do domu.

Dziś może uda mi się rozebrać sprzęt i go naprawić....

p.s. na wyjazd pojechaliśmy samochodem...... !sciana

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...