Skocz do zawartości
Forum Burgmania

wyjazd do Mediolanu


wojna79

Rekomendowane odpowiedzi

witam

pisze w sprawie wyjazdu który sobie zaplanowałem

zaraz po świetach tj.17.04 wybieram sie do Mediolanu celem podróży moze wydawać sie to śmieszne jest mecz AC Milan :) który rozgrywają 22.04 i oczywiście zwiedzenie troche świata :)

trasa jaka sobie wybrałem to Poznań-Harachów-Wiedeń lub Bratysława-Wenecja-Mediolan

powrót już przez Niemcy krótszy i szybszy Mediolan-Norymbergia-Poznan jeżeli oczywiście pogoda pozwoli

jest to mój pierwszy aż tak daleki wypad więc mam prośbę do tych którzy byli już w tych miejscach i mogą polecić jakieś noclegi w których się zatrzymywali interesuje mnie pole namiotowe/kampingi oraz jakieś wskazówki i rady które by mi pomogły w podróży po tych krajach

wiem że można dużo znależć w necie ale informacje z pierwszej ręki są bezcenne :)

Odnośnik do komentarza

witam

Az zazdrosc bierze ze tam jedziesz.ja bylem w zeszlym roku i bardzo chcialbym jeszcze raz pojechac.Po wenecji raczej nie pojezdzisz bo nie ma gdzie.Dojazd jest tylko do ronda,Pozniej sa zakazy.musisz zostawic skuta na parkingu po prawej stroni jak bedziesz juz w wenecji,nie da sie nie zaowazyc jego bo jest pelno motorow na nim.po drugiej stronie masz stacje benzynowa.tam jak poprosisz to moze pozwola zostawic bagaz.Lepiej nie zostawiac na motorze.Jak nie znasz jezyka wloskiego czy angielskiego to mozesz przygotowac sobie tlumaczenia gdybys chcial sie o cos zapytac,chodzi mi o podstawy.

pozdrawiam

Odnośnik do komentarza

do odważnych świat należy.. liczę na jakąś relację z wyprawy.. fotki i ciekawe opisy.. Będzie dobrze nie łam sie , ja zwiedziłem europe stopem :lol:

Odnośnik do komentarza

ok chwilke sie nie odzywałem

mialem maly problem z kompem

ale juz wszystko wporzo :) postaram sie jak najszybciej zlozyc mala relacje z wyjazdu

Odnośnik do komentarza

MPW - moja pierwsa wyprawa - tak powinien nazywac sie ten temat :)

cofnijmy sie wstecz......

wszystko zaczelo sie kilka msc temu gdy zachorowałem na wyjazd na mecz AC Milan. Sprzęt jaki miałem wtedy był troche wysluzony wiec wymienilem na nowszy wiekszy...i zaczelo sie...planowanie trasy,zbieranie kasy,zakup brakujacych rzeczy pytania do forumowiczow i najwazniejsze ustalenie terminu.Z tym nie bylo tak trudno decyzja padla ze bedzie to w czasie moich 33 urodzin :)

Dzien przed wyjazdem poszykowalem wszystko z listy upewnilem sie ze wszystko jest i poszedlem spac....

18.04.2012 - dzien wyjazdu

spakowanie wszystkiego na moto sniadanko i wyjazd okolo godziny 10.50 Trasa prowadzila przez Leszno do Jeleniej Gory a pozniej na Szklarska Porebe i do Harachowa.Nie spieszylem sie.Na miejsce dojechalem okolo 18.00 Poszukałeem noclegu wypilem herbatke i poszedlem na miasto.Bylem chyba jedyna osoba w Harachowie,wszystkie knajpy pozamykane po za jedna gdzie posmakowalem piwka.

https://picasaweb.google.com/lh/photo/Z761odZY4YUSz4kXshE6d2bPWFskieihEomsfkh9sug?feat=directlink

19.05.2012 -trasa do Wiednia

8.00 pobudka,sniadanie,kapiel.Przed wyjazdem wizyta w kantorze 20E=400 koron a po wyjsciu z kantora pierwsza kolizja...

https://picasaweb.google.com/lh/photo/q6yNxu4Ry43C2VU8vptihWbPWFskieihEomsfkh9sug?feat=directlink

nie utzymalem moto i przewrocil sie na bok :( obrazenia jak na zdjeciach

wyjazd okolo 10.00 nastawialem GPS i bocznymi drogami ruszylem na Wieden. Przez Czechy jechalo sie calkiem przyjemnie.Jak do tej pory pogoda sprzyjala widoki rewelacyjne.Po drodze oczywiscie krotkie postoje na rozprostowanie nog. na przejsciu granicznym z Austria troszke dluzszy postoj w jakims wesolym miasteczku

https://picasaweb.google.com/lh/photo/Nm1HqBpH1vwdH50cPJxJXWbPWFskieihEomsfkh9sug?feat=directlink

w Wiedniu bylem okolo 17.30 udalo uciec sie przed deszczem.Pokrecilem sie po Wiedniu poszukalem pola namiotowego(Klosteneuburg)rozbilem sie i zjadlem kolacje.

Przez to ze bylem okolo 20.00 rejestracja byla zamknieta wiec ominely mnie oplaty jednak musialem uciekac przed 8.00 rano

https://picasaweb.google.com/lh/photo/ehTkCU68ZucFCAWTnov7t2bPWFskieihEomsfkh9sug?feat=directlink

obok rozbici byli Australijczycy ktorzy przylecieli zwiedzac Europe.Kupili busa w Angli i zaczeli podroz.

20.04.2012 - trasa do Wenecji

pobudka wczesniej niz zwykle okolo 6.30 kapiel zwiniecie obozowiska i ucieczka z campingu.Na miescie wszedlem do Mc Donald zjadlem male sniadanko przygotowalem trase na GPS i ruszylem na Klagenfurt pozniej willach,Udine i Wenecje. Po drodze zakupilem na stacji winiete na 10 dni.Mialem troche stach bo szykowala sie ciezka trasa przez Alpy. Nie pomylilem sie.Gdy dojechalem do Graz pogoda lekko sie popsula jednak nie padalo.Zaczely sie gory i super widoki.Jednak ciemne chmury ograniczaly troszke widocznosc.

https://picasaweb.google.com/lh/photo/uyHq0asllLqOB9dKPJ44LGbPWFskieihEomsfkh9sug?feat=directlink

zerwal sie wiatr i zrobilo zimniej.Jednak nadal nie padalo.Trasa szla coraz wyzej a gory wydawaly bezkresne.Droga byłaa mokra wiec nie szlo sie pospieszyc.Jechalem tak ze 200 km zatrzymujac sie na parkingach na herbatke.Widoki to cos o czym mozna by pisac caly czas.Byly niesamowite.Dla kogos kto nigdy nie byl tam i zna tylko nasze Polskie gory wrazenia byly naprawde ogromne.Gdy dojechalem do Willach widok byl niesamowity miejscowosc zbudowana nad jeziorem w gorach...u nas takiego czegos chyba nie ma. Za to mamy ladna pogode:) niestety pojawil sie problem z aparatem i nie zrobilem zdjec.Zaczelo troszke padac.Do Wloch wjechalem okolo 16.30. Jeszcze raz to napisze.Trasa niesamowita.We Wloszech droga byla bardziej plaska,poszli na latwizne i pobudowali same tunele :) kilka przystankow i Udine.Zjechalem do miasta zatankowalem i przeczekalem deszcz.Ruszylem do Wenecji.juz nie autostrada a boczna droga tak doradzil mi koles na stacji. Przejezdzalem przez male miejscowosci ktore wygladaly dokladnie jak te we filmach...domki z kamienia drogi zreszta tez i do tego waskie.

W wenecji na campingu(Royal) bylem okolo 21.00 rozbilem namiot i poszedlem cos zjesc i wypic

21.04.2012 - dzien w wenecji i podroz do Milano

wstalem rano kapiel,sniadanko i...mala niespodzianka mily akcent z polski :P

https://picasaweb.google.com/lh/photo/YrYF03LLalWU7VFgaBtCwmbPWFskieihEomsfkh9sug?feat=directlink

okolo 10.30 wyjazd autobusem do Wenecji.Na szybkie zwiedzanie.Powrot do namiotu okolo 14.00 i znowu mala baaardzo mila niespodzianka.Jakas dobra dusza widzac wedrowca zostawiala mi prowiant na droge

https://picasaweb.google.com/lh/photo/Y9qS1eGwyGp3iS8TioEffmbPWFskieihEomsfkh9sug?feat=directlink

okolo 15 ruszylem do mediaolanu.Pogoda piekna.Nie zapowiadalo sie nic zlego...niestety...na wysokosci Werony jakis kierowca 4oo zagapil sie i uderzyl we mnie lusterkiem.Dostalem w lokiec i kierownice. Na szczescie nic sie nie stalo choc strachu przezylem nie malo.Dobra wiadomosc to ta ze cala trasa prowadzila rownolegle do Alp wiec fajnie sie jechalo.W Mediolanie bylem po 19.00 po lekkich problemach dotarlem do campingu (citta di milano)okolo 20.20

Cel zostal osiągniety 1720 km. rozbilem sie i standardowo na pizze i piwko :)

22.04.2012 - dzien meczu

jak pisalem wczesniej celem podrozy byl mecz. Rano pobudka kapiel sniadanko i okolo 10.20 wyjazd skutem na miasto po male zakup no i oczywiscie po bilet na mecz :) Gdy bylem na miescie zobaczylem rzeczy niesamowite.We wloszech skuter jest chyba ponad prawem.To co oni na nich tworza przeszlo moje najgorsze wyobrazenia.Musialem sie przystosowac:) przyszedl czas meczu. Za namowa Wlochow pojechalem moto.

https://picasaweb.google.com/lh/photo/kLsITbPmMy15lsDeYzyJMmbPWFskieihEomsfkh9sug?feat=directlink

zeby opisac mecz stadion i wszystko z tym zwiazane musialbym siedziec jeszcze ze 2 godziny przed kompem. Wiec lekko streszcze...SUPER !

https://picasaweb.google.com/lh/photo/NnmGW6GRfkNQvPEuWUI-kmbPWFskieihEomsfkh9sug?feat=directlink

po meczu wrocilem wypilem prowiant ktory dostalem plus kilka swoich wyskoczylem cos zjesc i poszedlem spac

23.04.2012 dzien wyjazdu - urodziny

z Mediolanu wyjechalem okolo 9.30 nastawilem navi i ruszylem na Szwajcarie...z przerazeniem patrzylem na chmury nad Alpami.Granice przekroczylem okolo 11.00

https://picasaweb.google.com/lh/photo/tU2McBMLGn4I9xqYpqiu1GbPWFskieihEomsfkh9sug?feat=directlink

i odrazu nie mila niespodzianka....40 Euro oplaty autostradowej! masakra ! a przeciez kasa sie juz konczyla.Zaczelo padac,trasa szla coraz bardziej ku gorze ale prowadzila przez naprawde niesamowita miejsca.Tak jak tam sa pobudowane te miejscowosci to chyba nigdzie.

https://picasaweb.google.com/lh/photo/GYypUpl9p9QUcAvxS8Uii2bPWFskieihEomsfkh9sug?feat=directlink

zaczelo robic sie coraz zimniej a droga coraz bardziej stroma.Tiry jechaly juz ze 30 km/h . Zaczal padac snieg.Po jakims czasie zatrzymalem sie zatankowac wypic cos cieplego i dowiedziec sie gdzie jestem:) Bylem w San Bernardino. 1600m npm temp 3 stopnie wkolo wszedzie snieg

https://picasaweb.google.com/lh/photo/Zq3T3kD6v5QSa0ugKkWaQWbPWFskieihEomsfkh9sug?feat=directlink

bezposrednio za stacja zaczal sie tunel 6500 metrow i w koncu z gorki.Nastepne 150 km caly czas z gorki.Trasa super.Widoki chyba nawet lepsze jak te we Wloszech i Austrii

https://picasaweb.google.com/lh/photo/d4NgzgR0f247Bdpjwju4yGbPWFskieihEomsfkh9sug?feat=directlink

cala sielanka skonczyla sie gdy dojechalem do niemiec...te ich autostrady....nuda....do Norymbergii dojechalem okolo 20.30 wjechalem na camping przy stadionie miejskim.Rozbilem sie przy przyczepie polakow ktorych tam spotakalem (choc na poczatku rozmowa przez kilka minut byla po angielsku).

https://picasaweb.google.com/lh/photo/kAZcPxbyW9BeAI-zG8P5gWbPWFskieihEomsfkh9sug?feat=directlink

24.04.2012 - wyjazd do Polski

tak jak w Austrii zwinalem sie przed 8.00 by nie placic za nocleg.Od rana zaczelo padac i mocno wiac. Chcialem przesiedziec to w knajpie ale nie dalo rady.Gdy ruszalem kolo 10 caly czas padalo.Mialem do przejechanie jakies 700 km wiec zle to wygladalo. Okolo 12.30 przestalo padac jednak wiatr nadal wial.Trasa sie dluzyla strasznie.Gdy dojechalem do Zielonej Gory to jakbym juz byl w domu.Ostatnie kilometry przychodzily z wielkim trudem rece bolaly od trzymania moto.

Okolo 21.00 w koncu zobaczyłem tablice Pięczkowo.Jestem w domu....3005 km

09.05.2012 - podsumowanie

jest to moja pierwsz taka relacja z wyprawy wiec musicie mi wybaczyc niedociagniecia lub jakies bledy

teraz po kilku dniach od powrotu moge w spokoju podsumowac wszystko

- cala trasa wyniosla 3005 km

- kosz okolo 600 euro

w tym

- tankowalem-jezeli sie nie pomylilem 17 razy - tylko 98 pb

- koszt paliwa - 156 zl

- 400 koron czeskich

- 215 euro

- koszt autostrad - 74 euro

- koszt noclegow - 60 euro

Wyjazd ogolnie super !

jedynie co sprawialo maly problem to jeszcze dosc zimne noce.

Nie bylem nastawiony na zwiedzanie bo musialby trwac 2 razy dluzej.

Juz mysle o nastepnym :)

Jeszcze kilka slow o Kymco. Cala trase przejechal bez problemow.Po gorach dawal rade jak prawdziwy turystyk.Jesem z niego dumny.W nagrode zafunduje mu przeglad na ktory zasluzyl.Na licznik wskoczylo 12 000 km.

wszystkich ktorzy to przeczytali i dotrwali do tego momentu

POZDRAWIAM

link do kilku dodatkowych zdjec

https://picasaweb.google.com/114746073719916958461/WyjazdDoMediolanu?authuser=0&authkey=Gv1sRgCLjchOGKq6mtOQ&feat=directlink

Odnośnik do komentarza
  • Administrator

jest to moja pierwsz taka relacja z wyprawy wiec musicie mi wybaczyc niedociagniecia lub jakies bledy

Nie patrz na to... ważne, że chciało Ci się poświęcić czas i zrelacjonować dla nas wszystko !OK

Nie bylem nastawiony na zwiedzanie bo musialby trwac 2 razy dluzej.

Coś tam jednak zobaczyłeś !OK

Patrzę na fotki z Wenecji... tam każdy chodzi tym samym szlakiem :)

Ja dopiero co, kilka dni temu pokazywałem córce to miasto na wodzie i praktycznie każdą fotkę rozpoznawałem !OK

Ogólnie szacun za samozaparcie. W tyle dni, tyle km'ów to jest coś !OK

Ps. Koszt noclegów mnie powalił :) Very economy !V

Odnośnik do komentarza
  • Klubowicze

Dotarłam do POZDROWIEŃ !placz !w00t ,

Pomysł i wyprawa świetna, dzięki za relacje !OKK

Odnośnik do komentarza

Spoko jazda, może lepiej napisać "ALE JAZDA" Pozdrowienia i dziękuje za relację, wypad super tylko podziwiać.

Odnośnik do komentarza
  • Klubowicze

fajna relacja :P ... i spóźnione wszystkiego najlepszego z okazji urodzin !happybth

Odnośnik do komentarza

Już myślałem, że dasz nam tylko te parę fotek w tekście, ale na koniec się poprawiłeś. Fajna wyprawa, gratuluję.

ps. Bingo72 żaden tam przypominacz, zobaczyłem nick (bo ja ten sam rocznik), wszedłem w profil i bingo :P

Odnośnik do komentarza
  • Sympatycy

nieee... - zaparło mi dech. gratulacje wyprawy-zwłaszcza, że była solo i w takich srogich warunkach momentami. widoki rzeczywiście piękne, dobrze że nie miałeś też żadnego pecha ze skuterem jak np xmarcinx w alpach (wątek -Praga...). dzięki za relację

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...