Skocz do zawartości
Forum Burgmania

Ostatnia droga Majki...


Marynarz

Rekomendowane odpowiedzi

Eh... sam nie wiem od czego zacząć ?

Może od tego że mi nic się nie stało poza paroma stłuczonymi gnatami (noga i ręka troszkę bolą - ale wczoraj wieczorem zastosowałem terapię !piwko ).

W dniu wczorajszym (musiałem ochłonąć) wybrałem się na wycieczkę na mazury do Wilczego Szańca (więcej info TUTAJ) aby zbadać teren przed najazdem Burgmańskiej braci.

Pogoda piękna, droga cudowna (przez mazurskie lasy krętymi drogami - polecam trasę prze Maków Mazowiecki).

Wracając sobie przez Szczytno, jadąc za Śkodą (niestety nie zachowując zbyt dużej czujności) nagle przed maskę wybiegły dzieci...

Gwałtowne hamowanie Śkody, moje i buum !guns !guns whist Majka leży pod tylnym błotnikiem pana.

Znowu rozwalony błotnik !bicz , urwana lampa w czaszy (na szczęście cała), sama czasza też oberwała... tylko najbardziej mnie zastanawia to że jak podniosłem Majkę to kierownica była przesunięta do przodu.

Pierwsza myśl, po prostu się przekręciła... odkręciłem, ustawiłem... ale jakoś odnoszę dziwne wrażenie że dostało się Majce bardziej niż przy puszczam :(

Jakoś udało mi się pokonać trasę ze Szczytna do Wawki...

Uderzenie nie było silne bo jechaliśmy jakieś 50km/h, więc uderzenie nastąpiło przy koło 20-30 km/h...

I tutaj mam do Was pytanie, czy możliwe jest aby coś się stało z lagami, główką (nie rozbierałem jeszcze - chyba muszę ochłonąć jeszcze...)

Pozatym czy musiało to się stać przed naszym wypadem na mazury ?

Jak okaże się że niestety Majka nie nadaję się do dalszej eksploatacji będę zmuszony zrezygnować :( no bo jak pojadę, brak będzie mi ;) .

Wątpię aby udało mi się w ciągu 30 dni znaleźć, kupić, zarejestrować inny skuter :(

No chyba że się coś wymyśli ?

Chce mi się :(:(:)

ps. Proszę Was uważajcie, zachowujcie bezpieczną odległość od poprzedzającego Was pozjazdu... ja tego nie zrobiłem i sami widzicie jak to się skończyło :(

Jeszcze raz, uważajcie na siebie i swoję sprżety.

Odnośnik do komentarza
  • Odpowiedzi 59
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

  • Marynarz

    6

  • Gumisiek

    2

  • monk

    2

  • JacekGit

    2

Top użytkownicy w tym temacie

  • Administrator

Typowa sytuacja zaparkowania komuś w tyłku i typowy brak zachowania odpowiedniej odległości... :( . W sumie najważniejsze, że gnaty całe :)

I tutaj mam do Was pytanie, czy możliwe jest aby coś się stało z lagami, główką (nie rozbierałem jeszcze - chyba muszę ochłonąć jeszcze...)

Może być główka ramy, mogą być lagi powyżej poprzeczki, może być jeszcze co innego... bez rozbierania nie ocenisz.

Jak okaże się że niestety Majka nie nadaję się do dalszej eksploatacji będę zmuszony zrezygnować  no bo jak pojadę, brak będzie mi ;)

Powiedziałeś "A" to musisz powiedzieć i "B" :(

Gadaj z kimś, żeby wzieli na plecaka !guns whist

Zresztą kupa czasu do wyjazdu... można spokojnie coś kupić !guns

Odnośnik do komentarza

Marynarzu najwazniejsze ze tobie nic sie nie stalo, reszra to pikus choc chyba w najmniej odpowiednim momencie. Trzymam kciuki abyc cos wymyslil przez te 30 dni.

P.S. Fatalny te sezon, tyle dzwonow.

Odnośnik do komentarza
Powiedziałeś "A" to musisz powiedzieć i "B" whist

Gadaj z kimś, żeby wzieli na plecaka :( !guns

chyba na przyczepkę ;)

Ja się nie nadaję na jazdę na plecaka :) mam jakieś dziwne lęki wtedy...

Będe rozbierał, ale na pewno nie dziś, może jutro...

Odnośnik do komentarza

Z samego rana takie niedobre wiadomości... brak słów. Najważniejsze że jak sam piszesz nic powżnego nie stało się Tobie. Majeczkę jeszcze zdążysz wyremontować do wyjazdu i wszystko bedzie dobrze. Co zaś dotyczy zakupu nowego sprzęta, u mnie cała akcja od podjęcia decyzji o zakupie, przez przepychanki z urzędnikami do otrzymania tablic trwała dwa tygodnie.

Trzymam kciuki i pozdrawiam J.D. whist:);)

Odnośnik do komentarza

I jeszcze jedno wyobraź sobie że gdzieś tam w tej chwili specjalnie dla Ciebie mruży swoje skośne oczka Prześliczna Japoneczka i czeka byś ją wziął.

Powodzenia w zalotach J.D. whist:);)

Odnośnik do komentarza
I jeszcze jedno wyobraź sobie że gdzieś tam w tej chwili specjalnie dla Ciebie mruży swoje skośne oczka Prześliczna Japoneczka i czeka byś ją wziął.

Powodzenia w zalotach J.D. whist:(:)

Ty to potrafisz wywołać uśmiech na mojej gębie ;)

Odnośnik do komentarza

Zdrowie to podstawa. Lecz wnętrze bo myślę, że ono ucierpiało najbardziej. W 100licy Masz większe możliwości zakupienia tego czy owego. Będzie dobrze bo nie jesteś nowicjuszem, dasz radę. Powodzenia.

P.S. Japoneczce nie da się prosto w oczy spojrzeć whist .......ale nie trzeba patrzeć w oczy.

Odnośnik do komentarza
  • Klubowicze

A to się znowu narobiło ;) . Zawsze tego się boję, że nie zdąże wyhamować przed poprzednim pojazdem w przypadku nagłego hamowania.

Całe szczęście, że Ty jesteś cały :) . Mam nadzieję, że uda Ci się coś załatwić przed Wilczym Szańcem, bo bez organizatora ani rusz whist .

Odnośnik do komentarza

Fatalnie. Ważne że jesteś cały. Pogoda idealna na taki wypad. Poważnie się zastanawiałem aby się z tobą zabrać, ale nie mogłem wziąć wolnego w pracy.

Tą trasą zawsze jeżdże na mazury. Kawałek za Szczytnem jest fajne jeziorko. Cała sczęście że mogłeś wrócić na whist . Przynajmniej obyło się bez dodatkowych kosztów.

A przy okazji jest możliwość zakupienia czegoś nowego, może innego sprzęta dla odmiany.

Coraz częściej zastanawiam się nad większym jednośladem z ABS.

Odnośnik do komentarza
A to się znowu narobiło :( . Zawsze tego się boję, że nie zdąże wyhamować przed poprzednim pojazdem w przypadku nagłego hamowania.

Na kursach jeszcze uczą odpuscic klamkę hamulca, gwałtownie nacisnąć lewą manetkę i ominąć gościa.

skuteczne jeżeli nikt nie jedzie z przeciwka i jeżeli manewr jest wyćwiczony na placyku i robisz to odruchowo.

Ale tak to się tylko łatwo pisze i mówi, najważniejsze, ze gnaty całe, bo przy 30 km/h uderzyć w przeszkode to mozna się poważnie pogruchotać, czyli Anioł Stróż nad Tobą czuwał :)

Pzdr

Odnośnik do komentarza

Aż boję się otwierać tematy typu "i mnie dopadło" coś ich w tym sezonie za dużo. Uff... całe szczęście, żeś cały. Taka sytuacja to tzw. lekcja pokory, nie przejmuj się, teraz czas zintensyfikować poszukiwania następczyni. Czasu masz jeszcze dość, jak Ci coś wpadnie w oko to ogarniesz sprawę w tydzień.

Pozdrawiam.

Odnośnik do komentarza
  • Klubowicze

Oj za dużo takich przykrych wiadomości. Sebastian dobre, że jesteś cały i nic się poważniejszego nie stało. Majeczkę jakoś się poskłada, chociaż żal, a może rzeczywiście przyszedł odpowiedni moment na zmianę sprzętu jak to pięknie ujął jack daniels – prześliczna Japoneczka gdzieś tam ........ :)

Odnośnik do komentarza

Heh szkoda YuPki :( ale najważniejsze że Tobie nic poważnego się nie stało.

Sprzęt jest tylko sprzętem :) Znajdziesz lepszy, nowszy, szybszy - czego Ci życzę :(

Odnośnik do komentarza

Nie odkładaj tego na jutro, co możesz zrobić dzisiaj!!!! :(

Nie ma co się dołować,

Stało się i się nie odstanie :(

Bierz się ostro do roboty, jak rozbierzesz plastiki to już pół sukcesu :(

Potem to już leci z górki

Zyczę wytrwałości i zacięcia :) !V !V !OKK

I szybkiego powrotu :( na drogę

Pozdrawiam

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...