Klubowicze frodka2 Opublikowano 2 Września Klubowicze Opublikowano 2 Września 6 godzin temu, Joasia70 napisał(a): 1 września - wtorek Nadszedł ostatni dzień naszej podróży. Minęła nie wiadomo kiedy. Przecież przed chwilą spotykaliśmy się na stacji pod Ołomuńcem żeby ruszyć razem na spotkanie z Alpami. Rano budzi nas słońce i piękna pogoda. Po wieczornej ulewie pozostało trochę kałuż i mokre stoliki na tarasie w hotelu. I tu miała się zakończyć relacja z naszego wyjazdu ale postanawiamy jeszcze wykorzystać trochę tego dnia wakacyjnie. Po śniadaniu idziemy zwiedzić kościół opactwa benedyktyńskiego w Admont poświęcony św. Błażejowi. Jest podobno jednym z najciekawszych kościołów neogotyckich Austrii. Kościół w tym miejscu powstał przede wszystkim ze względu na warunki geograficzne i historię tego miejsca. Admont znajdowało się przy ważnych drogach prowadzących przez alpejskie przełęcze, więc klasztor miał również znaczenie komunikacyjne i gospodarcze. Opactwo zostało założone w 1074r i z czasem stało się ważnym ośrodkiem religijnym, gospodarczym i kulturalnym Styrii. Co ciekawe, klasztor jest starszy od obecnego kościoła o prawie 800 lat. Dzisiejszy neogotycki kościół powstał dopiero po wielkim pożarze w 1865 r. Po spakowaniu się jedziemy drogą 24 do Mariazell. To już jest tradycja wyjazdów wakacyjnych w kierunku Alp. Przejazd tą drogą daje dużo przyjemności. Mariazell, to jedno z najważniejszych miejsc pielgrzymkowych w Europie Środkowej. Historia sanktuarium zaczyna się w 1157 r. Według tradycji mnich Magnus został wysłany z opactwa św. Lambrechta do tego regionu. Miał ze sobą niewielką drewnianą figurkę Matki Bożej. Gdy ogromna skała zagrodziła mu drogę, postawił figurkę na skale i modlił się. Skała miała się rozstąpić, umożliwiając przejście. W środku bazyliki znajduje się słynna figura Magna Mater Austriae („Wielka Matka Austrii”), otaczana kultem od średniowiecza. Ok 30 km od Maraizell na stacji benzynowej nastąpiło pierwsze pożegnanie. Artur i Ziga skręcają w stronę Bieszczad a Marek i ja w stronę Polski. Jakieś 110 km przed Polską granicą, przy kolejnym tankowaniu rozstajemy się z Markiem i każde z nas samo dociera do domu. Ok 20:30 po przejechaniu w sumie 3385 km wróciłam do domu. Pieknie, i co najważniejsze, bezpiecznie w domu!
Użytkownicy Nazir Opublikowano 2 Września Użytkownicy Opublikowano 2 Września Piękne widoki💪🤩, kawał przekazanej wiedzy ze zwiedzanych miejsc i do pełni brakowało już tylko .. zapachów i przechyłów do wewnętrznej😉 Dziękuję za ciekawą fotorelację👍
Klubowicze Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. arturo-bb Opublikowano 2 Września Klubowicze Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Opublikowano 2 Września Ostatni grosz do wyprawy Alpejskiej. Dzisiejszy poranek poświęcamy na zwiedzaniu Twierdzy i bazyliki w Ostrzychomiu. Twierdza ta to najdalej na Północ wysunięta baza Turków Osmańskich na przedpolach której rozegrała się bitwa pod Parkanami (dzisiejsze Szturowo ponżej widok z bazylki na Szturowo) Oblężenie i zdobycie Ostrzyhomia (węg. Esztergom) jesienią 1683 roku stanowiło bezpośredni cel strategiczny i wojskowy sukces całej kampanii, który przypieczętował pogrom Turków pod Parkanami. Twierdza ostrzyhomska, położona na wysokiej skale nad Dunajem, była kluczowym punktem ryglowym osmańskiej obrony w północnych Węgrzech. Jej upadek otworzył chrześcijańskiej koalicji drogę do głębi Węgier i zmusił Turków do całkowitego odwrotu Ku pamięci tego wydarzenia stoi pomnik Sobieskiego Sama bazylika bardzo duża , warto obejrzeć całość. Parę zdjęć aby pokazać jej wielkość jak I wielkość krypt w których do dzisiaj chowają ludzi nie tylko powiązanych z kościołem ) Potem droga do Słowackiego Raju gdzie w sercu parku w miejscowości Dedinki mamy nocleg w pensjonacie . Szybkie piwo ,zupka czosnkowa i kotlecik z ziemniaczkami i trzeba iść spać Na wieczór dojechał jeszcze Robert 1973 I tak kończy się nasza Alpejska włóczęga jutro meldujemy się na JSB 2026. Do zobaczenia 3
Klubowicze Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. ziga Opublikowano 2 Września Klubowicze Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Opublikowano 2 Września kilka fotek odemnie na zakończenie Do zobaczenia następnym razem Pozdrawiam wszystkich czytających i nie tylko .... 3
Klubowicze Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Joasia70 Opublikowano 2 Września Autor Klubowicze Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Opublikowano 2 Września Godzinę temu, arturo-bb napisał(a): I tak kończy się nasza Alpejska włóczęga jutro meldujemy się na JSB 2026. Do zobaczenia Udanego JSB i bezpiecznej drogi do domu. Myk, myk i …. koniec urlopu. Za każdym razem widoki alpejskie zapierają dech w piersiach a jeszcze jak pogoda dopisuje ( a nam się udała mimo zapowiedzi deszczowych dni ) to wrażenia są ogromne jak i góry. Dziękuję wszystkim uczestnikom wyjazdu za udane i miłe zjechanie Alp. Tam to się oddycha 😉😁 Dziękuję również wszystkim czytającym, kibicującym i „jadącym” z nami 😁 Przyjemnie się czyta wasz pozytywny odzew na moje pisanie 4
Klubowicze arturo-bb Opublikowano 2 Września Klubowicze Opublikowano 2 Września 24 minuty temu, Joasia70 napisał(a): Dziękuję wszystkim uczestnikom wyjazdu za udane i miłe zjechanie Alp. To ja dziękuję że zabrałaś mnie na tą wycieczkę 26 minut temu, Joasia70 napisał(a): Tam to się oddycha 😉😁 To fakt
Klubowicze Migu Opublikowano 2 Września Klubowicze Opublikowano 2 Września Widzę że twierdza jest odbudowa, byliśmy tam 2 krotnie (ale dawno). Na kopule bazyliki był taras widokowy, to rościagniete zdjęcie to z niego? Robert na skróty zmierza w Bieszczady 👍.
Klubowicze kenobi Opublikowano 3 Września Klubowicze Opublikowano 3 Września 12 godzin temu, arturo-bb napisał(a): .... Na wieczór dojechał jeszcze Robert 1973 Hmmmm.....ten "osobnik" coś na zakończenia zawsze wpada.....🤔....🚤....🤔 ...na dobrą "wałówkę i inne geszynki" ? 😉 Ogólnie - dzięki ekipo za relacje. Foty i opisy - 101%. 👍
Klubowicze Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. ziga Opublikowano Niedziela o 17:18 Klubowicze Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Opublikowano Niedziela o 17:18 Częściowo w temacie wycieczki z domu poprzez Alpy ....i Bieszczady powróciłem do domu ,,myk myk" i pykło 4450 km a średnie spalanie wyszło 3.7 l/100 km Dziękuję jeszcze raz wszystkim za miły spędzony czas 3
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się